04-24-2026, 07:37 PM
(04-21-2026, 09:34 PM)tomakin napisał(a): (tzn żebyś tego źle nie odebrał, nie krytykuję całego karate czy Ciebie, po prostu akurat jak to napisałeś to odpisywałem w tamtym temacie, gdzie ludzie jechali po mcdojo i organizacjach, gdzie każdy może mieć czarny pas i potem zostać mistrzem świata w jakiejś kategorii)
Luzik, ja nie mam żadnych problemów z krytyką. Ja wygrałem to mistrzostwo właśnie na takich średnich zawodach, to było Go-Kan-Ryu Karate. Tyle, że w mojej kategorii było ponad 20 osób, musieli nas rozdzielić na 2 maty, więc przynajmniej tutaj nie muszę się wstydzić. Ogólnie w mojej kategorii zawsze startowało sporo zawodników, więc nie było tak łatwo jak w starszych kategoriach, gdzie startowały 2, albo 3 osoby. Trenowałem je kilka lat, póki nie znalazłem w moim rejonie Shotokanu (to od niego zacząłem 44 lata temu). Teraz trenuję z najlepszymi na świecie. Ale dosłownie z najlepszymi na świecie. Ostatni z jakim trenowałem kilka tygodni temu to Koji Arimoto. Geniusz. Zawsze marzyłem aby sobie z nim poćwiczyć. Nawet sobie pyknąłem z nim fotkę https://www.instagram.com/p/DVn8XNFjfik/?img_index=1
Ogólnie takich gości w akcji zobaczyć to jest po prostu dosłownie mistrzostwo świata. A być pochwalonym przez któregoś z nich to ogólnie bomba, więc ostatnie 9 lat, to jaranie się, bo tych mistrzów przewinęło się kilku przez nasze dojo. (Kagawa, Inoda, Makita, Nagaki, Toyama - to po prostu pierwsza liga karate światowego, bo Shihan Kagawa, to 4 pokolenie Funakoshiego, czyli twórcy karate. To nie jakaś jebana odnoga karate, tylko pierwsze ever karate uznane w Japonii i my mamy nauczycieli z tego właśnie pierwszego dojo na świecie.)
To tak jakbym powiedział, że uczę się u jednego z uczniów Yip Mena. Chodzi o ten poziom jakby rodowodu sekcji karate. Dawno, dawno temu Funakoshi założył w Japonii dojo, gdzie uczył karate i... my mamy nauczycieli z tego właśnie jedynego dojo, nie z jakiegoś pobocznego, sąsiadującego itd. tylko po prostu ze źródła karate. Jeżeli wchodzą jakiekolwiek zmiany w technikach, to wychodzą z tego miejsca, bo to oni tworzą karate.
Sorry, że się jaram, ale niewielu ludzi rozumie znaczenie, że trenujesz u źródła :-)



