04-21-2026, 07:19 PM
Nie chciałbym tu brzmieć zgryźliwie, ale karate tradycyjne to często gęsto właśnie takie sytuacje, gdzie połowa ludzi, którzy przyjechali, dostają jakieś medale. Niektóre organizacje w ogóle robią sobie jaja, tworzą tyle różnych kategorii, że prawie każdy może sobie w którejś wygrać, to jest po prostu kupowanie sobie tytułów mistrzowskich. Właśnie na reddicie jest dyskusja, czemu tak często różni "mistrzowie" wyśmiewają siłę fizyczną. Bardzo mądrze ktoś odpisał, że siła fizyczna wymaga ciężkiej pracy nad sobą, dosłownie siły woli. Jeśli wmówi się ludziom, że wystarczy poznać czary mary magiczną technikę, pozwalającą wygrać z dużo cięższym przeciwnikiem, na dodatek można się jej łatwo nauczyć i będzie niezawodna, to uda się ściągnąć do dojo leni. Mamy potem czarne pasy z 30 kg nadwagi, które dostają oklep pod wiejską dyskoteką.
W praktyce żeby dobrze walczyć (a więc i się bronić jeśli mowa o samoobronie) po pierwsze potrzebna jest bardzo duża siła i końska kondycja, a po drugie, techniki trzeba niestety przećwiczyć na broniącym się aktywnie przeciwniku, który też chce nam zrobić w tym czasie krzywdę.
W praktyce żeby dobrze walczyć (a więc i się bronić jeśli mowa o samoobronie) po pierwsze potrzebna jest bardzo duża siła i końska kondycja, a po drugie, techniki trzeba niestety przećwiczyć na broniącym się aktywnie przeciwniku, który też chce nam zrobić w tym czasie krzywdę.



