No tak, problem w tym, że no... może i dietę mam nie najlepszą, ale jeśli doliczyć suple, to tej B2 mam dużo więcej, niż przeciętna populacji. Nie piję. I nie wygląda, żeby brakowało czegokolwiek innego, więc problem z ogólnym przyswajaniem odpada. Coś jest nie tak z metabolizmem, może to, co pisałem, że w jelitach nie jest wytwarzana jak trzeba, może nie jest wykorzystywana przez komórki, czort wie.
No i najważniejsze, nie mam pewności, czy to B2. Cały czas jest ten efekt, o którym pisałem, wrażenie dużo lepszej kontroli drobnych ruchów, co wyraźnie czuć przy pisaniu na klawiaturze, wrażenie, że dociera dużo więcej kolorów, więcej szczegółów, jakbym nagle założył dobrze dopasowane okulary. To wszystko świadczy o tym, że coś zrobiłem bardzo dobrze. No ale równocześnie zjadłem też wtedy bardzo dużo tauryny, którą TEŻ jadłem w dużych dawkach tuż przed tym, jak goiła się ta ranka, dwa razy. Teraz trzeci raz. Trzy razy duże dawki tauryny i trzy razy zagojenie się czegoś, co babrze się miesiącami.
Swoją drogą, trochę się tam znowu pogorszyło, ale akurat jestem dziś bardzo mocno przesuszony, wypociłem się robiąc na działce, potem kąpiel, gdzie też zawsze bardzo dużo wody mi schodzi, mało piłem, bo znowu próbuję odstawić colę. To dość mocno widać czy w kolorze moczu, czy w tym, jakiego mam suchara w ryju. Czyli wyschnięte, lekko spękane usta akurat teraz nie powinny dziwić. Zobaczymy jak będzie za kilka dni.
Jeśli zniknie ten efekt halo, a ranka się znowu otworzy, zacznę żreć taurynę i zobaczę, czy będzie znowu bardzo duży efekt na plus.
Jedną rzecz bot dobrze podał, nawet dwie rzeczy. Hmm, trzy, przy czym o B6 już wiedziałem, że nie jest wytwarzana forma P5P. Ale jeszcze dodał o niacynie, czego nie wiedziałem, oraz o A, o czym w ogóle nie miałem pojęcia.
No i najważniejsze, nie mam pewności, czy to B2. Cały czas jest ten efekt, o którym pisałem, wrażenie dużo lepszej kontroli drobnych ruchów, co wyraźnie czuć przy pisaniu na klawiaturze, wrażenie, że dociera dużo więcej kolorów, więcej szczegółów, jakbym nagle założył dobrze dopasowane okulary. To wszystko świadczy o tym, że coś zrobiłem bardzo dobrze. No ale równocześnie zjadłem też wtedy bardzo dużo tauryny, którą TEŻ jadłem w dużych dawkach tuż przed tym, jak goiła się ta ranka, dwa razy. Teraz trzeci raz. Trzy razy duże dawki tauryny i trzy razy zagojenie się czegoś, co babrze się miesiącami.
Swoją drogą, trochę się tam znowu pogorszyło, ale akurat jestem dziś bardzo mocno przesuszony, wypociłem się robiąc na działce, potem kąpiel, gdzie też zawsze bardzo dużo wody mi schodzi, mało piłem, bo znowu próbuję odstawić colę. To dość mocno widać czy w kolorze moczu, czy w tym, jakiego mam suchara w ryju. Czyli wyschnięte, lekko spękane usta akurat teraz nie powinny dziwić. Zobaczymy jak będzie za kilka dni.
Jeśli zniknie ten efekt halo, a ranka się znowu otworzy, zacznę żreć taurynę i zobaczę, czy będzie znowu bardzo duży efekt na plus.
Jedną rzecz bot dobrze podał, nawet dwie rzeczy. Hmm, trzy, przy czym o B6 już wiedziałem, że nie jest wytwarzana forma P5P. Ale jeszcze dodał o niacynie, czego nie wiedziałem, oraz o A, o czym w ogóle nie miałem pojęcia.



