4 godzin(y) temu
W zasadzie racja z tym teleportowaniem się. Atomy rozpadają się z jednym miejscu, a łączą się w dokładną kopię w innym. Takie rozkminy miewali już filozofowie. Pamiętam, że Lem w Dialogach miał o tym całkiem spory rozdział. Za młody byłem, żeby to wtedy rozumieć.



