04-06-2026, 09:48 PM
No, tryptofan chyba nie pomaga.
Jejku... identyczne odczucie miałem po cynku, który działa przez obniżenie kortyzolu. Jakbym miał hydrokortyzon pod ręką, po 10 minutach wiedziałbym, czy to to.
Niedawno coś pisałem o lukrecji, że ludzie sobie tym nadnercza leczyli, ale czy ja wtedy jakiegoś jeszcze zioła nie znalazłem? Na pewno witamina B5, wziąłem teraz. Jakieś są suple, które dostarczają półproduktów nadnerczom, już nie pamiętam, co to jest, ale jakoś działa. Tylko dość drogie.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1702662/
tu jest jak cynk obniża kortyzol, to dlatego ludzie po nim są jak zombie. No i to jest IDENTYCZNE odczucie jak po żelazie.
No nic, lukrecji póki co sobie zaparzę.
Jejku... identyczne odczucie miałem po cynku, który działa przez obniżenie kortyzolu. Jakbym miał hydrokortyzon pod ręką, po 10 minutach wiedziałbym, czy to to.
Niedawno coś pisałem o lukrecji, że ludzie sobie tym nadnercza leczyli, ale czy ja wtedy jakiegoś jeszcze zioła nie znalazłem? Na pewno witamina B5, wziąłem teraz. Jakieś są suple, które dostarczają półproduktów nadnerczom, już nie pamiętam, co to jest, ale jakoś działa. Tylko dość drogie.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1702662/
tu jest jak cynk obniża kortyzol, to dlatego ludzie po nim są jak zombie. No i to jest IDENTYCZNE odczucie jak po żelazie.
No nic, lukrecji póki co sobie zaparzę.



