03-31-2026, 08:06 PM
No i teraz tak.
Wyrzut hepcydyny raczej nie... to, że jest to białko ostrej fazy nie oznacza, że jego podniesienie daje reakcję osłabienia i senności. To tak nie działa. No i nie opisano nigdzie takiego połączenia, w sensie, jedyne opisy połączenie hepcydyny i zmęczenia to te, gdzie blokuje ona żelazo i wywołuje po jakimś czasie (np po paru latach) anemię.
Stres oksydacyjny - ostatnio jestem na naprawdę dużych dawkach przeciwutleniaczy, witamina E, melatonina, do tego jeszcze duża dawka witaminy C razem z żelazem. Zakładam więc, że to nie to.
Elektrolity - wziąłem teraz potas i czekam, co za chwilę będzie.
Adrenaline crash - ja NIE mam "głodu tlenowego", a w każdym razie nie takiego, który bierze się z niedoboru żelaza. Owszem, zbicie poziomu noradrenaliny dałoby taki efekt, ale mechanizm tego zbicia musiałby być całkowicie inny. Mogłoby być tak, że żelazo blokuje wydzielanie poprzez zapchanie jakiegoś np receptora, albo coś takiego.
przewód pokarmowy... nic nie czuję. Żadnych objawów. Też zakładam, że to nie to, bo nie zdarzają mi się takie rzeczy po innych obciążających jelita posiłkach.
przejście krwi do przewodu pokarmowego już bardziej. To jeden z mechanizmów, które odpowiadają za senność po posiłkach. Ale to musiałby się wiązać z niedociśnieniem, którego nie mam. Aaaa, zaraz sobie zmierzę.
Nic z tego, co bot wypisał, nie pasuje, elektrolity raczej też nie działają, jak na razie przynajmniej nie czuję poprawy.
Wyrzut hepcydyny raczej nie... to, że jest to białko ostrej fazy nie oznacza, że jego podniesienie daje reakcję osłabienia i senności. To tak nie działa. No i nie opisano nigdzie takiego połączenia, w sensie, jedyne opisy połączenie hepcydyny i zmęczenia to te, gdzie blokuje ona żelazo i wywołuje po jakimś czasie (np po paru latach) anemię.
Stres oksydacyjny - ostatnio jestem na naprawdę dużych dawkach przeciwutleniaczy, witamina E, melatonina, do tego jeszcze duża dawka witaminy C razem z żelazem. Zakładam więc, że to nie to.
Elektrolity - wziąłem teraz potas i czekam, co za chwilę będzie.
Adrenaline crash - ja NIE mam "głodu tlenowego", a w każdym razie nie takiego, który bierze się z niedoboru żelaza. Owszem, zbicie poziomu noradrenaliny dałoby taki efekt, ale mechanizm tego zbicia musiałby być całkowicie inny. Mogłoby być tak, że żelazo blokuje wydzielanie poprzez zapchanie jakiegoś np receptora, albo coś takiego.
przewód pokarmowy... nic nie czuję. Żadnych objawów. Też zakładam, że to nie to, bo nie zdarzają mi się takie rzeczy po innych obciążających jelita posiłkach.
przejście krwi do przewodu pokarmowego już bardziej. To jeden z mechanizmów, które odpowiadają za senność po posiłkach. Ale to musiałby się wiązać z niedociśnieniem, którego nie mam. Aaaa, zaraz sobie zmierzę.
Nic z tego, co bot wypisał, nie pasuje, elektrolity raczej też nie działają, jak na razie przynajmniej nie czuję poprawy.



