03-28-2026, 12:58 PM
Tysiące osób trenuje równie intensywnie, ma podobny poziom stresu (swoją drogą, na ile mocno stres jest w stanie obniżyć poziom w organizmie?), do tego jedzą połowę tego co Ty i... nie mają objawów niedoboru. Owszem, ich zdrowie na tym cierpi, owszem, żyliby dłużej, gdyby suplementowali, ale nie mają obniżonego poziomu we krwi ani np zaburzeń tętna. Żeby do takiego czegoś doszło, musi być jakiś większy problem. Może bardzo duże spożycie diuretyków, w sensie, naturalnych, typu 5 kaw dziennie, 2 litry coli, może za dużo alkoholu, który rozwala gospodarkę potasem. Coś na pewno jest nie teges.
U mnie nie mam pewności, czy mi tego potasu w ogóle brakuje, nie mam pewności, czy mam zaburzenia w stronę zbyt dużej zasadowości, to podejrzewam, bo po sodzie oczyszczonej mam takie okresy odlotu, połączone z wyraźnie zasadowym moczem. To są rzeczy do ogarnięcia, jeśli będzie się zapisywać co się bierze i patrzeć, czy zmienia się jakoś reakcja organizmu.
Co do zapisywania, dalej jest bardzo dobrze, jeśli idzie o poprawę działania mózgu. Dalej mam okresy tego jakby osłabienia. Odnoszę wrażenie, że wapń bardzo mocno mi pomaga, póki co nie powoduje też skutków ubocznych, biorę małe dawki i mocno rozkładam w czasie.
U mnie nie mam pewności, czy mi tego potasu w ogóle brakuje, nie mam pewności, czy mam zaburzenia w stronę zbyt dużej zasadowości, to podejrzewam, bo po sodzie oczyszczonej mam takie okresy odlotu, połączone z wyraźnie zasadowym moczem. To są rzeczy do ogarnięcia, jeśli będzie się zapisywać co się bierze i patrzeć, czy zmienia się jakoś reakcja organizmu.
Co do zapisywania, dalej jest bardzo dobrze, jeśli idzie o poprawę działania mózgu. Dalej mam okresy tego jakby osłabienia. Odnoszę wrażenie, że wapń bardzo mocno mi pomaga, póki co nie powoduje też skutków ubocznych, biorę małe dawki i mocno rozkładam w czasie.



