03-26-2026, 08:26 AM
No, dziś lepiej. Chyba dzięki wczorajszemu wapniowi, albo cholinie. Nie wiem tylko, czy cholina pomaga jako dawca grup metylowych, czy jako surowiec do produkcji acetylocholiny.
Tak czy tak, prawie na pewno wapń jest tutaj zaangażowany. Zbyt często miałem po nim poprawę. Tylko jak już nie raz pisałem, gdy biorę go za długo, nawet przy bardzo niewielkich dawkach, połowie tego, co brali ludzie w badaniach przez wiele miesięcy, u mnie już po kilkunastu, czasem kilku dniach pojawiają się skutki uboczne, głównie nadmiar wapnia w moczu, co w gigantyczny wręcz sposób zwiększa ryzyko kamieni nerkowych.
To tak wygląda, jakby on nie był prawidłowo wykorzystywany przez komórki nerwowe, dopiero po dużym zwiększeniu stężenia we krwi zaczyna robić to, co powinno być zrobione.
Może po prostu kreatyna? Ona odpowiada za regulację wapnia w komórce nerwowej, jeśli jej brakuje, może zaburzać też gospodarkę w neuronach.
Jest lepiej, ciągle jest lepiej. Kontrola drobnych ruchów, to wrażenie, że widzi się więcej naraz, jakby mgła znikła sprzed oczu, poprawa samopoczucia, chęć do robienia rzeczy, które się długo odkładało na wieczne potem.
Największy problem, jaki pozostał, to te ataki jakby otępienia i osłabienia. Tu jest opcja, że to po prostu efekty początków cukrzycy. No ale pewności nie mam, nie wiem też, jak można to sprawdzić, testuję różne rzeczy, patrzę, czy będzie poprawa po np suplemencie, który mocno wymusza produkcję hormonów nadnerczy, po wapniu, po źródłach acetylocholiny, po suplach, które blokują wytwarzanie różnych hormonów i neuroprzekaźników, ale póki co nie widzę żadnej zależności.
Tak czy tak, prawie na pewno wapń jest tutaj zaangażowany. Zbyt często miałem po nim poprawę. Tylko jak już nie raz pisałem, gdy biorę go za długo, nawet przy bardzo niewielkich dawkach, połowie tego, co brali ludzie w badaniach przez wiele miesięcy, u mnie już po kilkunastu, czasem kilku dniach pojawiają się skutki uboczne, głównie nadmiar wapnia w moczu, co w gigantyczny wręcz sposób zwiększa ryzyko kamieni nerkowych.
To tak wygląda, jakby on nie był prawidłowo wykorzystywany przez komórki nerwowe, dopiero po dużym zwiększeniu stężenia we krwi zaczyna robić to, co powinno być zrobione.
Może po prostu kreatyna? Ona odpowiada za regulację wapnia w komórce nerwowej, jeśli jej brakuje, może zaburzać też gospodarkę w neuronach.
Jest lepiej, ciągle jest lepiej. Kontrola drobnych ruchów, to wrażenie, że widzi się więcej naraz, jakby mgła znikła sprzed oczu, poprawa samopoczucia, chęć do robienia rzeczy, które się długo odkładało na wieczne potem.
Największy problem, jaki pozostał, to te ataki jakby otępienia i osłabienia. Tu jest opcja, że to po prostu efekty początków cukrzycy. No ale pewności nie mam, nie wiem też, jak można to sprawdzić, testuję różne rzeczy, patrzę, czy będzie poprawa po np suplemencie, który mocno wymusza produkcję hormonów nadnerczy, po wapniu, po źródłach acetylocholiny, po suplach, które blokują wytwarzanie różnych hormonów i neuroprzekaźników, ale póki co nie widzę żadnej zależności.



