03-23-2026, 10:03 AM
Kiedyś łapałem się na tym, że po miedzi mi się lepiej zasypiało, ale myślę, że gdyby to było takie proste, to po ostatniej serii suplementacji, gdzie przez miesiąc brałem, byłoby chyba cały czas dobrze?
Hmm... a może właśnie o to chodzi, przez długi okres miałem bardzo dobry sen, a trochę popsuło się ostatnio? Może to był efekt wysycenia miedzią? No ale to raczej powinno się dłużej utrzymywać?
Czasem znajduję włosy, które w połowie są ciemne, ale bardzo rzadko. Jakbym faktycznie miał niedobór miedzi, to byłoby ich więcej. Stawiam, że ten efekt, który kiedyś obserwowałem, to była po prostu tyrozyna.
No i teraz zobaczymy, jak będzie po kwasie foliowym, który też mógł zniknąć z organizmu gdy wysyciłem go rzeczami zależnymi od metylacji, a jego niski poziom bardzo mocno wiąże się z bezsennością.
W sumie nie jest źle, śpię ile trzeba, a główny problem z zapadnięciem w sen wynika z nawrotu zespołu niespokojnych nóg.
Hmm... a może właśnie o to chodzi, przez długi okres miałem bardzo dobry sen, a trochę popsuło się ostatnio? Może to był efekt wysycenia miedzią? No ale to raczej powinno się dłużej utrzymywać?
Czasem znajduję włosy, które w połowie są ciemne, ale bardzo rzadko. Jakbym faktycznie miał niedobór miedzi, to byłoby ich więcej. Stawiam, że ten efekt, który kiedyś obserwowałem, to była po prostu tyrozyna.
No i teraz zobaczymy, jak będzie po kwasie foliowym, który też mógł zniknąć z organizmu gdy wysyciłem go rzeczami zależnymi od metylacji, a jego niski poziom bardzo mocno wiąże się z bezsennością.
W sumie nie jest źle, śpię ile trzeba, a główny problem z zapadnięciem w sen wynika z nawrotu zespołu niespokojnych nóg.



