03-22-2026, 09:24 PM
(03-16-2026, 04:06 AM)tomakin napisał(a): Swoją drogą, poprawa stanu matki jest no... oszałamiająca. Wiadomo, że cudów nie będzie, praktycznie nad grobem już stoi, w każdej chwili może być kryzys krążenia i koniec, ale już miała okresy, że mnie nie poznawała, pytała kim jestem, twierdziła, że jakaś dziewczyna tu w domu mieszka (mam długie włosy), no ogólnie, niewesoło. Teraz już mniej więcej normalnie funkcjonuje, nawet sama sobie jedzenie czasem robi. Zaburzenia pamięci i sprawności umysłowej nie tylko się zatrzymały, one się cofnęły i to bardzo mocno.
A po czym była największa poprawa? Poza B5 pisałeś też kiedyś o B1, naparze ze skrzypu, chyba był lit i ostatnio niacynamid.



