03-20-2026, 11:50 AM
Zazwyczaj elektrolity za to odpowiadają, ale często to działa na zasadzie braku ich wykorzystania przez komórki nerwowe czy mięśniowe. Tauryna w marskości tak ładnie leczyła skurcze prawdopodobnie dlatego, że jej niedobory nie pozwalają wykorzystać potasu, ile by go nie było w diecie czy we krwi.
Z pozytywów, poszedłem sobie na poranny spacer, idę pod górkę... coś nie tak. Jakbym szedł po równym terenie. No normalnie jakby jakieś sprężyny w nogach były.
Coś naprawiłem i to jest z dnia na dzień bardziej widoczne. Nie wiem, czy poprawia się mikrokrążenie, przez co więcej tlenu dociera tak do komórek w mózgu, jak i do mięśni, czy może wykorzystanie energii, ale co chwilę łapię się na tym, że jakieś czynności wykonuje mi się całkowicie inaczej, dużo łatwiej niż parę tygodni temu.
Nie jest wykluczone, że niacynamid podniósł poziom NAD+, nie będę z tego rezygnował. Ale stawiam, że to połączenie tych kilku rzeczy, co ostatnio wymyśliłem, czyli kreatyna, cholina, metylacja, B5 etc. Może być nawet tak, że połączenie tych rzeczy i niacynamidu przyniosło tak dobry efekt.
Pisałem jakiś czas temu, że chcę robić ćwiczenia na wzmocnienie barku, boli jak cholera, to ten, który kiedyś mi wypadł. Ale tak no, całkowicie mi ramię wyleciało ze stawu
No i oczywiście nie robiłem żadnych, teraz mam za swoje. Za lenistwo się płaci.
No, ogólnie jest dobrze, do szczęścia brakuje tylko ustalenia, skąd te skurcze i ostatnia bezsenność, podejrzewam, że to efekt uboczny któregoś supla, albo no, efekt zużycia zasobów czegoś, co zaczęło być teraz bardzo mocno wykorzystywane.
Z pozytywów, poszedłem sobie na poranny spacer, idę pod górkę... coś nie tak. Jakbym szedł po równym terenie. No normalnie jakby jakieś sprężyny w nogach były.
Coś naprawiłem i to jest z dnia na dzień bardziej widoczne. Nie wiem, czy poprawia się mikrokrążenie, przez co więcej tlenu dociera tak do komórek w mózgu, jak i do mięśni, czy może wykorzystanie energii, ale co chwilę łapię się na tym, że jakieś czynności wykonuje mi się całkowicie inaczej, dużo łatwiej niż parę tygodni temu.
Nie jest wykluczone, że niacynamid podniósł poziom NAD+, nie będę z tego rezygnował. Ale stawiam, że to połączenie tych kilku rzeczy, co ostatnio wymyśliłem, czyli kreatyna, cholina, metylacja, B5 etc. Może być nawet tak, że połączenie tych rzeczy i niacynamidu przyniosło tak dobry efekt.
Pisałem jakiś czas temu, że chcę robić ćwiczenia na wzmocnienie barku, boli jak cholera, to ten, który kiedyś mi wypadł. Ale tak no, całkowicie mi ramię wyleciało ze stawu
No i oczywiście nie robiłem żadnych, teraz mam za swoje. Za lenistwo się płaci. No, ogólnie jest dobrze, do szczęścia brakuje tylko ustalenia, skąd te skurcze i ostatnia bezsenność, podejrzewam, że to efekt uboczny któregoś supla, albo no, efekt zużycia zasobów czegoś, co zaczęło być teraz bardzo mocno wykorzystywane.



