03-18-2026, 04:53 AM
Dobra, mam, to było dokładnie 9 grudnia 2009, bardzo mocne przyspieszenie.
7 grudnia wysłali zamówioną kreatynę, zacząłem jeść czy nie? A, nie zacząłem. Za to napisałem, że kilka dni jadłem wtedy taurynę.
A, wróć. To nie to, No ale rozstrzyga się, na pewno nie było kreatyny podczas tego okresu w 2009. Nie było też podczas drugiego małego, za to był wtedy jod.
Hmm, za cholerę nie rozumiem... w grudniu napisałem, że popsułem sobie stawy skokowe kreatyną (pamiętam to, niezła jazda z nimi była), ale w STYCZNIU kupiłem jej 10 blistrów. Potem pisałem, że było gorzej, czyli chyba gdzieś tam podejmowałem decyzje, których nie zapisałem.
No i jeszcze do tego wychodzi, że tarczyca nie obniża poziomu kreatyny, w każdym razie nie bardzo mocno. Wszystko wskazuje na problemy z metylacją.
Może po prostu jakaś nieszczęśliwa mutacja, jak ta o której wszyscy piszą, mthfr czy jakoś tak? Takie coś wywala metylację i bez bardzo konkretnego podejścia, uzupełnienia tego jednego kluczowego elementu, koniecznego do przebiegu procesu, którego w tej akurat mutacji brakuje, wszystkie pozostałe nic nie mogą zrobić, ile by się ich nie suplementowało. Uzupełnienie kreatyny po prostu koryguje niedobór wywołany walniętą metylacją, ale nie wpływa na nią samą.
No nic, tak naprawdę to tylko chciałem napisać, że ta bezsenność to jednak chyba była po D3, a nie po tyrozynie. Był też częstomocz, który już wybitnie u mnie właśnie po D3 się pojawia, wynika z nadmiaru wapnia we krwi, organizm tak go zrzuca.
7 grudnia wysłali zamówioną kreatynę, zacząłem jeść czy nie? A, nie zacząłem. Za to napisałem, że kilka dni jadłem wtedy taurynę.
A, wróć. To nie to, No ale rozstrzyga się, na pewno nie było kreatyny podczas tego okresu w 2009. Nie było też podczas drugiego małego, za to był wtedy jod.
Hmm, za cholerę nie rozumiem... w grudniu napisałem, że popsułem sobie stawy skokowe kreatyną (pamiętam to, niezła jazda z nimi była), ale w STYCZNIU kupiłem jej 10 blistrów. Potem pisałem, że było gorzej, czyli chyba gdzieś tam podejmowałem decyzje, których nie zapisałem.
No i jeszcze do tego wychodzi, że tarczyca nie obniża poziomu kreatyny, w każdym razie nie bardzo mocno. Wszystko wskazuje na problemy z metylacją.
Może po prostu jakaś nieszczęśliwa mutacja, jak ta o której wszyscy piszą, mthfr czy jakoś tak? Takie coś wywala metylację i bez bardzo konkretnego podejścia, uzupełnienia tego jednego kluczowego elementu, koniecznego do przebiegu procesu, którego w tej akurat mutacji brakuje, wszystkie pozostałe nic nie mogą zrobić, ile by się ich nie suplementowało. Uzupełnienie kreatyny po prostu koryguje niedobór wywołany walniętą metylacją, ale nie wpływa na nią samą.
No nic, tak naprawdę to tylko chciałem napisać, że ta bezsenność to jednak chyba była po D3, a nie po tyrozynie. Był też częstomocz, który już wybitnie u mnie właśnie po D3 się pojawia, wynika z nadmiaru wapnia we krwi, organizm tak go zrzuca.



