03-17-2026, 12:12 AM
...nie ma super poprawy, tyrozyna.
To wszystko jest bardzo mało dokładne, oparte na "jak się akurat czuję". co może zależeć od 100 różnych czynników, łącznie z tym, jak się wyspałem, co zjadłem i czy wdałem się dziś w jakąś kłótnię, czy nie. Do tego suplementacja tyrozyną niekoniecznie szybko podniesie poziom dopaminy, równie dobrze może po prostu podnieść noradrenalinę. Albo zbić serotoninę.
No i te okresy osłabienia pojawiają się i znikają, biorę jakieś suple, akurat zniknie, zacznę wiązać jedno z drugim, chociaż nie ma tu żadnego związku.
No ale nie mam nic innego pod ręką, l-dopa byłaby najlepsza, bo to podnosi szybko i mocno, zwłaszcza rozpuszczone pod językiem.
No i jeszcze raz, jakbym potem czytał i zastanawiał się, czy jest lepiej, czy gorzej.
Jest BARDZO duża poprawa powiedzmy sprawności umysłowej, co też ciężko obiektywnie ocenić, ale no, czuję to na wszystkich możliwych frontach, sprawność ruchowa, decyzje w grze w którą sobie dziś pograłem, ilość bodźców która dociera podczas spaceru, kontrola ruchu podczas chodzenia. Ciężko to objaśnić, ale czuje się te wszystkie drobne różnice.
Pomimo tej poprawy, dokucza mi odczucie osłabienia, na granicy derealizacji.
Te dwa stany niby powinny się wykluczać, ale nie, są obydwa.
Tak myślę, że poprawa może wynikać z regularnego brania kreatyny, co po prostu zaczyna wysycać tkanki, może nie mieć nic wspólnego z czymkolwiek innym, podejrzewałem B5 jako krytyczny dodatek do rzeczy robionych wcześniej.
To wszystko jest bardzo mało dokładne, oparte na "jak się akurat czuję". co może zależeć od 100 różnych czynników, łącznie z tym, jak się wyspałem, co zjadłem i czy wdałem się dziś w jakąś kłótnię, czy nie. Do tego suplementacja tyrozyną niekoniecznie szybko podniesie poziom dopaminy, równie dobrze może po prostu podnieść noradrenalinę. Albo zbić serotoninę.
No i te okresy osłabienia pojawiają się i znikają, biorę jakieś suple, akurat zniknie, zacznę wiązać jedno z drugim, chociaż nie ma tu żadnego związku.
No ale nie mam nic innego pod ręką, l-dopa byłaby najlepsza, bo to podnosi szybko i mocno, zwłaszcza rozpuszczone pod językiem.
No i jeszcze raz, jakbym potem czytał i zastanawiał się, czy jest lepiej, czy gorzej.
Jest BARDZO duża poprawa powiedzmy sprawności umysłowej, co też ciężko obiektywnie ocenić, ale no, czuję to na wszystkich możliwych frontach, sprawność ruchowa, decyzje w grze w którą sobie dziś pograłem, ilość bodźców która dociera podczas spaceru, kontrola ruchu podczas chodzenia. Ciężko to objaśnić, ale czuje się te wszystkie drobne różnice.
Pomimo tej poprawy, dokucza mi odczucie osłabienia, na granicy derealizacji.
Te dwa stany niby powinny się wykluczać, ale nie, są obydwa.
Tak myślę, że poprawa może wynikać z regularnego brania kreatyny, co po prostu zaczyna wysycać tkanki, może nie mieć nic wspólnego z czymkolwiek innym, podejrzewałem B5 jako krytyczny dodatek do rzeczy robionych wcześniej.



