03-13-2026, 12:18 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-13-2026, 12:23 AM przez tomakin.)
Humm... biorąc pod uwagę, że obłączki mogą zależeć od metylacji, spójrzmy jeszcze raz na to, co robiłem
2010
- B12 w formie dibencozide
- grupy metylowe w formie końskich dawek choliny
- organizm wysycony kreatyną
2020
- kreatyna
- cholina
- melatonina
Dołączam do analizy melatoninę, bo ona miała bardzo duży wpływ na homocysteinę, a ta z kolei jest najlepszym wskaźnikiem stanu metylacji. Znowu polskie badanie
https://www.jpp.krakow.pl/journal/archiv...rticle.pdf
Melatonina obniżała homocysteinę, więc zapewne (ale nie na 100%) wspomagała metylację.
Grubymi nićmi to szyte. Testowałem już kreatynę + źródła grup metylowych.
ALE - po zastrzyku z B12 zaczęły mi rosnąć obłączki, to było bardzo dawno temu. Więc COŚ z metylacją jest na rzeczy. Tylko że to były dawki nie do uzyskania zwykłymi suplami, zastrzyk to jednak zastrzyk.
Może w 2010 i w 2020 pomogła karnityna, wyciszając tarczycę? Nadczynność wiąże się co prawda z obniżeniem homocysteiny, ale jednocześnie tkanki są bardzo słabo metylowane.
Kurcze no... skok obłączków po zastrzyku był pamiętam bardzo duży, z miejsca wszystkie urosły. Gdzieś tu jest jakaś wspólna rzecz.
Obłączki rosną po zastrzyku z B12
Po kreatynie mózg zaczyna dużo lepiej pracować.
Na logikę to jest banalnie proste, rozwiązanie nasuwa się oczywiste, duże dawki B12 i duże dawki kreatyny powinny załatwić sprawę, bo one wspierają się nawzajem. Ale... to nie działa. Gdzieś tu jest coś jeszcze. I ciągle nie wiem, co.
2010
- B12 w formie dibencozide
- grupy metylowe w formie końskich dawek choliny
- organizm wysycony kreatyną
2020
- kreatyna
- cholina
- melatonina
Dołączam do analizy melatoninę, bo ona miała bardzo duży wpływ na homocysteinę, a ta z kolei jest najlepszym wskaźnikiem stanu metylacji. Znowu polskie badanie
https://www.jpp.krakow.pl/journal/archiv...rticle.pdf
Melatonina obniżała homocysteinę, więc zapewne (ale nie na 100%) wspomagała metylację.
Grubymi nićmi to szyte. Testowałem już kreatynę + źródła grup metylowych.
ALE - po zastrzyku z B12 zaczęły mi rosnąć obłączki, to było bardzo dawno temu. Więc COŚ z metylacją jest na rzeczy. Tylko że to były dawki nie do uzyskania zwykłymi suplami, zastrzyk to jednak zastrzyk.
Może w 2010 i w 2020 pomogła karnityna, wyciszając tarczycę? Nadczynność wiąże się co prawda z obniżeniem homocysteiny, ale jednocześnie tkanki są bardzo słabo metylowane.
Kurcze no... skok obłączków po zastrzyku był pamiętam bardzo duży, z miejsca wszystkie urosły. Gdzieś tu jest jakaś wspólna rzecz.
Obłączki rosną po zastrzyku z B12
Po kreatynie mózg zaczyna dużo lepiej pracować.
Na logikę to jest banalnie proste, rozwiązanie nasuwa się oczywiste, duże dawki B12 i duże dawki kreatyny powinny załatwić sprawę, bo one wspierają się nawzajem. Ale... to nie działa. Gdzieś tu jest coś jeszcze. I ciągle nie wiem, co.



