03-09-2026, 10:35 PM
Znajdź coś lepiej o omega 6.
Biorę je, tauryny oczywiście zapominam brać kilka razy dziennie, ale też czasem biorę. I czekam.
No duże te obłączki na prawej ręce. Ale na lewej dalej nic. Nie ma też żadnych zmian w strukturze prążków.
Coś mi się zdaje, że ranka na wardze się zagoi, bo po prostu minęła zima i nie wysycha to wszystko na mrozie, a ja będę się następne pół roku głowił nad tym, czy pomogły mi omega 6.
Podobnie z łojotokowym zapaleniem skóry, ono w dużej mierze bierze się z noszenia czapki. Teraz przestałem nosić, a jednocześnie zacząłem brać omegi, których niedobór jest jedną z głównych przyczyn choroby. I będę miał rozkminę, co tam mogło zadziałać.
Ogólnie, odkąd biorę niacynamid, jest jakoś lepiej ze sprawnością mózgu, właśnie czytam, jak gość odczuł efekty nootropowe (poprawa działania mózgu, ale taka mega u niego, na zupełnie inny poziom przeskoczył) przy dawce 3 gramów dziennie, rozbitej na 2 porcje. To znacznie więcej, niż ja biorę. 6 razy więcej.
Ale biorę też regularnie karnitynę i witaminę E, co ma dość mocno wyciszać tarczycę.
Jeszcze raz wypiszę, które z rzeczy branych przeze mnie w 2010 i w 2020 mogły pomagać na tarczycę.
Biorę je, tauryny oczywiście zapominam brać kilka razy dziennie, ale też czasem biorę. I czekam.
No duże te obłączki na prawej ręce. Ale na lewej dalej nic. Nie ma też żadnych zmian w strukturze prążków.
Coś mi się zdaje, że ranka na wardze się zagoi, bo po prostu minęła zima i nie wysycha to wszystko na mrozie, a ja będę się następne pół roku głowił nad tym, czy pomogły mi omega 6.
Podobnie z łojotokowym zapaleniem skóry, ono w dużej mierze bierze się z noszenia czapki. Teraz przestałem nosić, a jednocześnie zacząłem brać omegi, których niedobór jest jedną z głównych przyczyn choroby. I będę miał rozkminę, co tam mogło zadziałać.
Ogólnie, odkąd biorę niacynamid, jest jakoś lepiej ze sprawnością mózgu, właśnie czytam, jak gość odczuł efekty nootropowe (poprawa działania mózgu, ale taka mega u niego, na zupełnie inny poziom przeskoczył) przy dawce 3 gramów dziennie, rozbitej na 2 porcje. To znacznie więcej, niż ja biorę. 6 razy więcej.
Ale biorę też regularnie karnitynę i witaminę E, co ma dość mocno wyciszać tarczycę.
Jeszcze raz wypiszę, które z rzeczy branych przeze mnie w 2010 i w 2020 mogły pomagać na tarczycę.



