03-07-2026, 11:42 PM
to AI czy faktycznie tak tam wygląda polityka? 
anyłej, jeszcze nie dziś, bo nie chcę zakłócać testów z olejem z ogórecznika, jak ten olej wpłynie na nie gojącą się rankę. Ale albo po tym, jak zobaczę, że się goi, albo jak uznam, że nic z tego nie będzie, jeszcze raz dokładnie przerobię wszystko, co ma związek z tarczycą. Co konkretnie brałem w 2010 i w 2020. Na pewno będzie tam melatonina, którą też zacząłem brać tuż przed tym nagłym zagojeniem się rany, dlatego nie chcę zaczynać już teraz.
Tyle że w 2010 naprawdę nie było nic specjalnego, nic, czego bym już nie sprawdzał po 5 razy. Jednocześnie witaminy C, E i karnityna. Potem cholina. Może bor, a może nie, w tamtym okresie dość go lubiłem, ale nie zawsze zapisywałem.
Hmmm.... nadaktywna tarczyca dosłownie spala cholinę. Może jej suplementacja ma sens dopiero po wyciszeniu.
No i nigdy nie przemogłem się, żeby jeszcze raz spróbować 5 gramów witaminy C dziennie, tyle co w 2010. Szkoda nerek.

anyłej, jeszcze nie dziś, bo nie chcę zakłócać testów z olejem z ogórecznika, jak ten olej wpłynie na nie gojącą się rankę. Ale albo po tym, jak zobaczę, że się goi, albo jak uznam, że nic z tego nie będzie, jeszcze raz dokładnie przerobię wszystko, co ma związek z tarczycą. Co konkretnie brałem w 2010 i w 2020. Na pewno będzie tam melatonina, którą też zacząłem brać tuż przed tym nagłym zagojeniem się rany, dlatego nie chcę zaczynać już teraz.
Tyle że w 2010 naprawdę nie było nic specjalnego, nic, czego bym już nie sprawdzał po 5 razy. Jednocześnie witaminy C, E i karnityna. Potem cholina. Może bor, a może nie, w tamtym okresie dość go lubiłem, ale nie zawsze zapisywałem.
Hmmm.... nadaktywna tarczyca dosłownie spala cholinę. Może jej suplementacja ma sens dopiero po wyciszeniu.
No i nigdy nie przemogłem się, żeby jeszcze raz spróbować 5 gramów witaminy C dziennie, tyle co w 2010. Szkoda nerek.



