03-02-2026, 02:19 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2026, 02:21 PM przez tomakin.)
Humm, obłączek na środkowym palcu prawej ręki, na pewno go tam nie było. Ale też widzę, że skórka się chyba cofnęła.
totalnie mnie wysuszyło, wycieczka w ramach walki z agorafobią i jak wychodziłem z domu, był mróz, jak wracałem, 20 stopni, a ja w stroju jak na biegun. Litry potu i zauważyłem, że potem bardzo mocno mi te usta wyschły i popękały. I zastanawiam się, czy te pęknięcie ust to nie od początków cukrzycy, gdzie właśnie tak się człowiek zasusza, ile by nie pił.
No tak czy tak było źle, bo pojawił się nawet mały atak paniki, co jest fatalne przy próbie wytworzenia w mózgu połączenia "podróż = bezpieczeństwo".
totalnie mnie wysuszyło, wycieczka w ramach walki z agorafobią i jak wychodziłem z domu, był mróz, jak wracałem, 20 stopni, a ja w stroju jak na biegun. Litry potu i zauważyłem, że potem bardzo mocno mi te usta wyschły i popękały. I zastanawiam się, czy te pęknięcie ust to nie od początków cukrzycy, gdzie właśnie tak się człowiek zasusza, ile by nie pił.
No tak czy tak było źle, bo pojawił się nawet mały atak paniki, co jest fatalne przy próbie wytworzenia w mózgu połączenia "podróż = bezpieczeństwo".



