03-01-2026, 07:28 AM
O, z końca 2025, tego chyba jeszcze nie wklejałem
https://www.nature.com/articles/s41598-025-12994-5
różnice w poziomie różnych substancji w organizmie, pozwalające diagnozować RZS i odróżniać je od innych chorób. Co jest ciekawe, takie coś pozwala też zazwyczaj dość trafnie znaleźć "lekarstwo", jeśli czegoś bardzo mocno brakuje, albo jest bardzo mocno za dużo, po prostu koryguje się to i bardzo często prowadzi to do poprawy stanu zdrowia. Jeśli w RZS powiedzmy bardzo mocno brakuje jakiegoś jednego aminokwasu, tak mocno, że każdy chory ma skrajne niedobory, jego uzupełnienie przynajmniej mocno poprawi stan zdrowia ogólnego, bo niedobór musi prowadzić do innych poważnych komplikacji, a może nawet wyleczy chorobę.
Oczywiście jest ryzyko, że ta substancja jest zużywana w procesie chorobowym, a jej uzupełnienie nasili ten proces.
No ale do rzeczy, znaleźli tam kilka ciekawych rzeczy.
Niski poziom leucyny
Niski poziom C20, ale co to jest C20? Normalnie to kwas arachidowy (nie arachidonowy), ten obecny w zwykłych orzeszkach.
Aaaa, opisali niżej. Arachidic carnitine.
Nie no, to wszystko pochodne karnityny. Leucyna się wyróżnia, mocno obniżona. Mocno podniesiona arginina.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4081662/
tu z kolei leucyna wyszła podniesiona u chorych.
Może po prostu NAD+?
https://www.nad.com/news/nr-nicotinamide...s-patients
chorzy mają połowę tego wewnątrz komórek. No ale wtedy zmiany byłyby w każdej chorobie, w której występuje niedobór NAD+, a są tylko w tej jednej...
No nic, biorę dalej koci pazur.
A, będę jednak pił olej z wiesiołka. Miałem wstrzymać się do momentu zagojenia tej rany, żeby wiedzieć, co konkretnie pomaga. No już wiem, że nie pomaga niacynamid. Czyli zakładając, że COŚ pomogło, to będzie to albo żelazo, albo olej. Obu tych rzeczy na pewno mi brakuje, no trudno, przeżyję bez tego jednego testu.
https://www.nature.com/articles/s41598-025-12994-5
różnice w poziomie różnych substancji w organizmie, pozwalające diagnozować RZS i odróżniać je od innych chorób. Co jest ciekawe, takie coś pozwala też zazwyczaj dość trafnie znaleźć "lekarstwo", jeśli czegoś bardzo mocno brakuje, albo jest bardzo mocno za dużo, po prostu koryguje się to i bardzo często prowadzi to do poprawy stanu zdrowia. Jeśli w RZS powiedzmy bardzo mocno brakuje jakiegoś jednego aminokwasu, tak mocno, że każdy chory ma skrajne niedobory, jego uzupełnienie przynajmniej mocno poprawi stan zdrowia ogólnego, bo niedobór musi prowadzić do innych poważnych komplikacji, a może nawet wyleczy chorobę.
Oczywiście jest ryzyko, że ta substancja jest zużywana w procesie chorobowym, a jej uzupełnienie nasili ten proces.
No ale do rzeczy, znaleźli tam kilka ciekawych rzeczy.
Niski poziom leucyny
Niski poziom C20, ale co to jest C20? Normalnie to kwas arachidowy (nie arachidonowy), ten obecny w zwykłych orzeszkach.
Aaaa, opisali niżej. Arachidic carnitine.
Nie no, to wszystko pochodne karnityny. Leucyna się wyróżnia, mocno obniżona. Mocno podniesiona arginina.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4081662/
tu z kolei leucyna wyszła podniesiona u chorych.
Może po prostu NAD+?
https://www.nad.com/news/nr-nicotinamide...s-patients
chorzy mają połowę tego wewnątrz komórek. No ale wtedy zmiany byłyby w każdej chorobie, w której występuje niedobór NAD+, a są tylko w tej jednej...
No nic, biorę dalej koci pazur.
A, będę jednak pił olej z wiesiołka. Miałem wstrzymać się do momentu zagojenia tej rany, żeby wiedzieć, co konkretnie pomaga. No już wiem, że nie pomaga niacynamid. Czyli zakładając, że COŚ pomogło, to będzie to albo żelazo, albo olej. Obu tych rzeczy na pewno mi brakuje, no trudno, przeżyję bez tego jednego testu.



