02-27-2026, 12:16 AM
Tak myślę, jak można sprawdzić, czy cholina odpowiada za okresy osłabienia. To niedobór choliny odpowiada za "ścianę" przy biegu maratońskim, gdzie w pewnym momencie fizycznie niemożliwym jest zmuszenie się do dalszego wysiłku. Spada acetylocholina i nerwy nie przewodzą wysyłanych sygnałów, tak bardzo obrazowo (i bardzo nieprawdziwie) mówiąc. Piracetam wziąłem i znowu mnie ścina. Objawy się zgadzają, częściowo zgadza się reakcja na prowokację. Zgadza się częściowo to, że mam przesuszone usta i oczy.
Musiałbym zrobić dwie rzeczy, najpierw znaleźć coś, co naprawdę mocno obniża poziom acetylocholiny. Zobaczyć, czy zamieniam się w ślimaka.
Potem coś, co bardzo mocno z kolei podnosi, zwykła cholina tu nie wystarczy, bo raz, że ciężko się przyswaja, dwa, może chodzić nie o nią, a to, że zablokowana jest produkcja acetylocholiny. Zobaczyć, czy zamieniam się w ślimaka wyścigowego, jak z nie kończącej się opowieści.
Są pozytywne efekty piracetamu, bardzo silna poprawa koordynacji ruchów, takiej no, bystrości. Ciężko to opisać, ale mocno się to czuje, gdy wykonuje się jakieś zadania, czy to pisanie na klawiaturze, czy granie w gry. Bardzo silnie odczuwam poprawę, no ale po piracetamie tak zawsze jest.
Musiałbym zrobić dwie rzeczy, najpierw znaleźć coś, co naprawdę mocno obniża poziom acetylocholiny. Zobaczyć, czy zamieniam się w ślimaka.
Potem coś, co bardzo mocno z kolei podnosi, zwykła cholina tu nie wystarczy, bo raz, że ciężko się przyswaja, dwa, może chodzić nie o nią, a to, że zablokowana jest produkcja acetylocholiny. Zobaczyć, czy zamieniam się w ślimaka wyścigowego, jak z nie kończącej się opowieści.
Są pozytywne efekty piracetamu, bardzo silna poprawa koordynacji ruchów, takiej no, bystrości. Ciężko to opisać, ale mocno się to czuje, gdy wykonuje się jakieś zadania, czy to pisanie na klawiaturze, czy granie w gry. Bardzo silnie odczuwam poprawę, no ale po piracetamie tak zawsze jest.



