02-22-2026, 11:37 PM
Po tej cholinie potwornie śmierdzi mi pot, mam bardzo dużo bakterii, które ją rozkładają do TMAO. To w sumie mogłoby wyjaśniać ewentualne niedobory, nie wchłaniam tego, bo bakterie zeżrą, zanim dostanie się do krwiobiegu.
Dużo jej nie jem, ile tam... 2 kapsle na porcję, każdy po 500 mg dwuwinianu. 400 mg czystej choliny. To tyle, co w 2-3 jajkach. Fakt, że kilka razy dziennie, ale to dalej nie jest jakoś szczególnie dużo. Nie powinno doprowadzić do zmiany zapachu potu u zdrowego człowieka.
Tu chińczycy robili badania, czosnek ponoć obniżył produkcję TMAO
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35087050/
Nie do końca wierzę chińczykom, ale nic innego nie ma, a na logikę, tak powinno działać. Nic innego za bardzo nie mam pod ręką, kwercetynę, którą i tak biorę. No nic, dorzucam czosnek w tabletkach, który wziąłem na jakiejś przecenie i stoi, zbierając kurz. I chyba powinienem brać jedną albo dwie tabletki przy każdej porcji choliny, żeby to razem szło przez jelita.
Ogólnie jest dobrze. Cały czas to wrażenie ostrości wzroku, cały czas większa jakby koncentracja, czystszy umysł. Nie ma tego cholernego zmęczenia. Rana dalej zagojona i nic tam się nie dzieje podejrzanego. Nie biorę oleju i patrzę, czy coś się zmieni, poziom omega 6 już musiał spaść do wartości sprzed tych dosłownie kilku dni wzmożonej suplementacji.
Niacynamid wysuwa się na pierwszy plan, jako podejrzany o tę poprawę tak zdolności gojenia się, jak i sprawności umysłowej. Druga rzecz to melatonina. Ale ja bym stawiał na niacynamid.
Kiedyś wrzucałem link do badań nad wszystkim, co wspomaga syntezę NAD+, niech ja go znajdę... (wysyłam wpis, szukam i piszę potem nowy)
Dużo jej nie jem, ile tam... 2 kapsle na porcję, każdy po 500 mg dwuwinianu. 400 mg czystej choliny. To tyle, co w 2-3 jajkach. Fakt, że kilka razy dziennie, ale to dalej nie jest jakoś szczególnie dużo. Nie powinno doprowadzić do zmiany zapachu potu u zdrowego człowieka.
Tu chińczycy robili badania, czosnek ponoć obniżył produkcję TMAO
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35087050/
Nie do końca wierzę chińczykom, ale nic innego nie ma, a na logikę, tak powinno działać. Nic innego za bardzo nie mam pod ręką, kwercetynę, którą i tak biorę. No nic, dorzucam czosnek w tabletkach, który wziąłem na jakiejś przecenie i stoi, zbierając kurz. I chyba powinienem brać jedną albo dwie tabletki przy każdej porcji choliny, żeby to razem szło przez jelita.
Ogólnie jest dobrze. Cały czas to wrażenie ostrości wzroku, cały czas większa jakby koncentracja, czystszy umysł. Nie ma tego cholernego zmęczenia. Rana dalej zagojona i nic tam się nie dzieje podejrzanego. Nie biorę oleju i patrzę, czy coś się zmieni, poziom omega 6 już musiał spaść do wartości sprzed tych dosłownie kilku dni wzmożonej suplementacji.
Niacynamid wysuwa się na pierwszy plan, jako podejrzany o tę poprawę tak zdolności gojenia się, jak i sprawności umysłowej. Druga rzecz to melatonina. Ale ja bym stawiał na niacynamid.
Kiedyś wrzucałem link do badań nad wszystkim, co wspomaga syntezę NAD+, niech ja go znajdę... (wysyłam wpis, szukam i piszę potem nowy)



