02-21-2026, 11:19 PM
Właśnie nadrabiam Wattsa od nowego roku i w Rozgwieździe były biologiczne interfejsy reagujące na boźdzce, tkanki o funkcjach obliczeniowych, organiczne moduły kontrolne, które działały jak żywe elementy infrasturktury. Mokre, organiczne, półautomatyczne struktury. A w Echopraksji i w Ślepowidzeniu były nanobiologiczne masy, które potrafią przetwarzać informacje, reagują na polecenia, często bardziej efektywnie niż maszyny. Fajne pomysły gość miał.
Natomiast u Lema często są motywy inteligentnych stworzeń o zupełnie dziwnych formach. W najsłynniejszej książce Solaris tytułowa planeta w całości pokryta jest jednym, amofricznym, plazmowym oceanem-organizmem, który pełni rolę mózgu. Ocean potrafi analizowac, przetwarzać i odtwarzać ludzkie wspomnienia. W Niezwyciężonym jest jeszcze inny motyw inteligencji, podobnie jak w Golem XIV i wielu innych mniejszych opowiadaniach i esejach.
Watts tworzy biotechnologię, rzeczy bardziej mokre, organiczne, natomiast Lem idzie bardziej w filozofię, abstrakcję. Ma być maksymalnie obco w porównaniu do tego, co znamy.
Natomiast u Lema często są motywy inteligentnych stworzeń o zupełnie dziwnych formach. W najsłynniejszej książce Solaris tytułowa planeta w całości pokryta jest jednym, amofricznym, plazmowym oceanem-organizmem, który pełni rolę mózgu. Ocean potrafi analizowac, przetwarzać i odtwarzać ludzkie wspomnienia. W Niezwyciężonym jest jeszcze inny motyw inteligencji, podobnie jak w Golem XIV i wielu innych mniejszych opowiadaniach i esejach.
Watts tworzy biotechnologię, rzeczy bardziej mokre, organiczne, natomiast Lem idzie bardziej w filozofię, abstrakcję. Ma być maksymalnie obco w porównaniu do tego, co znamy.



