02-20-2026, 10:37 PM
...5 dawek choliny dziś zeżarłem, no zobaczymy, co będzie w nocy. Ogólnie jest nieźle, pomimo tego, że spałem może godzinę. Co prawda zawiesiłem się raz zapominając hasła, które wpisuję codziennie i które wpisywałem dosłownie 2 minuty wcześniej, ale jest jakoś tak... jasno w głowie.
Te wszystkie sygnały są bardzo ważne, tylko nie umiem ich odczytać. Nagle pojawia się bardzo duży stan lękowy, wywołany jakimś czynnikiem. Gdybym dokładnie zidentyfikował ten czynnik, poradziłbym sobie z moimi stanami lękowymi raz na zawsze, bo one niemal na pewno są wywołane tym samym, teraz po prostu było to dużo intensywniejsze.
Podobnie to zagojenie się rany, skoro jest poprawa, to znaczy, że czegoś bardzo mocno brakowało, na tyle, że organizm nie potrafił dziury w skórze załatać przez kilka miesięcy, teraz poziom się zwiększył, ale na pewno nie jest optymalny, bo jakby to był lekki niedobór, przez te 3 miesiące bym go nawet przypadkiem uzupełnił, to wymaga zapewne miesięcy większych dawek. Poziom CZEGO?
Te wszystkie sygnały są bardzo ważne, tylko nie umiem ich odczytać. Nagle pojawia się bardzo duży stan lękowy, wywołany jakimś czynnikiem. Gdybym dokładnie zidentyfikował ten czynnik, poradziłbym sobie z moimi stanami lękowymi raz na zawsze, bo one niemal na pewno są wywołane tym samym, teraz po prostu było to dużo intensywniejsze.
Podobnie to zagojenie się rany, skoro jest poprawa, to znaczy, że czegoś bardzo mocno brakowało, na tyle, że organizm nie potrafił dziury w skórze załatać przez kilka miesięcy, teraz poziom się zwiększył, ale na pewno nie jest optymalny, bo jakby to był lekki niedobór, przez te 3 miesiące bym go nawet przypadkiem uzupełnił, to wymaga zapewne miesięcy większych dawek. Poziom CZEGO?



