02-18-2026, 01:02 PM
Chciałem się litu napić wczoraj, pamiętałem, że rozrobiłem to z wodą. Otwieram szafę, szukam, szukam... jeden, drugi, trzeci... cztery słoiki z czymś rozrobionym. Żaden nie jest podpisany. W jednym na pewno naltrekson, bo mętny, ale trzy pozostałe?
Poszukam, może gdzieś mam jakiś lit. tzn na pewno mam wodorotlenek, ale pojęcia nie mam, z czym go rozrobić. Z jakimś kwasem trzeba, witaminy C nie mam, ocet.... no głupio. Zobaczę. Może jeszcze odrobina chlorku gdzieś jest.
Poszukam, może gdzieś mam jakiś lit. tzn na pewno mam wodorotlenek, ale pojęcia nie mam, z czym go rozrobić. Z jakimś kwasem trzeba, witaminy C nie mam, ocet.... no głupio. Zobaczę. Może jeszcze odrobina chlorku gdzieś jest.



