02-18-2026, 12:06 AM
Bardzo bym chciał zbadać jedną rzecz, poziom tauryny wewnątrz komórek. To jedna z tych rzeczy, które ciągle mnie męczą, tak jak problemy z wapniem czy z miedzią. Chodzi o to, że niski poziom tauryny powoduje palpitacje, a jej suplementacja leczy je u części pacjentów. I ja na pewno nie mam niedoboru w diecie, ale mogę mieć coś z jej metabolizmem. Podejrzewałem, że palpitacje biorą się z nadczynności, bo tu i częściowo pasują wyniki moich badań, i jest to po prostu częsta przyczyna. No ale ostatnio robię bardzo dużo rzeczy, które powinny tarczycę bardzo mocno wyciszyć, a palpitacje się nasiliły.
Jedna rzecz to ten wapń, który na pewno nie jest jedyną przyczyną, bo tak niewielki niedobór nie ma prawa wywołać objawu u zdrowego człowieka, ale może być czymś, co "współgra" z czymś innym.
A o taurynie myślę, bo niedawno brałem beta alaninę. Niewiele, ale nawet niewielkie jej dawki całkowicie blokują przyswajanie tauryny przez komórki. Nie chce mi się wierzyć, że tak niewielka ilości betki mogłaby wywołać niedobór ciągnący się potem parę tygodni, no ale faktem jest, że nie miałem palpitacji, wziąłem beta alaninę, mam. Hmm, nie miałem? Już nie pamiętam, kiedy się pojawiły, przed nią czy po niej... No tak czy tak, często widzę taką zależność, beta alanina -> palpitacje. Ale... gdyby to było takie proste, objawy byłyby o wiele silniejsze po dłuższej suplementacji.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16797868/
tutaj tauryna wyeliminowała prawie wszystkie przypadki, a tam, gdzie nie pomogła, dodatek argininy dał już efekt w zasadzie 100%. Pytanie, czy tam opisują to, co ja mam? No i dawki, tam brali dosłownie 10 razy więcej niż ja.
Zajrzałem do pełnego tekstu, jezu... to jest "badanie" na trzech pacjentach
Taurynę powinienem brać codziennie, każdy powinien, z uwagi na jej działanie chroniące przed procesami starzenia. Dodatkowo u mnie dochodzi działanie chroniące przed degeneracją komórek w parkinsonizmie. No i tu właśnie jest powód, dla którego chciałbym wiedzieć, czy faktycznie mam niedobór na poziomie wnętrza komórki. Bo wtedy miałbym bardzo dobrą motywację, by pilnować suplementacji.
Jedna rzecz to ten wapń, który na pewno nie jest jedyną przyczyną, bo tak niewielki niedobór nie ma prawa wywołać objawu u zdrowego człowieka, ale może być czymś, co "współgra" z czymś innym.
A o taurynie myślę, bo niedawno brałem beta alaninę. Niewiele, ale nawet niewielkie jej dawki całkowicie blokują przyswajanie tauryny przez komórki. Nie chce mi się wierzyć, że tak niewielka ilości betki mogłaby wywołać niedobór ciągnący się potem parę tygodni, no ale faktem jest, że nie miałem palpitacji, wziąłem beta alaninę, mam. Hmm, nie miałem? Już nie pamiętam, kiedy się pojawiły, przed nią czy po niej... No tak czy tak, często widzę taką zależność, beta alanina -> palpitacje. Ale... gdyby to było takie proste, objawy byłyby o wiele silniejsze po dłuższej suplementacji.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16797868/
tutaj tauryna wyeliminowała prawie wszystkie przypadki, a tam, gdzie nie pomogła, dodatek argininy dał już efekt w zasadzie 100%. Pytanie, czy tam opisują to, co ja mam? No i dawki, tam brali dosłownie 10 razy więcej niż ja.
Zajrzałem do pełnego tekstu, jezu... to jest "badanie" na trzech pacjentach

Taurynę powinienem brać codziennie, każdy powinien, z uwagi na jej działanie chroniące przed procesami starzenia. Dodatkowo u mnie dochodzi działanie chroniące przed degeneracją komórek w parkinsonizmie. No i tu właśnie jest powód, dla którego chciałbym wiedzieć, czy faktycznie mam niedobór na poziomie wnętrza komórki. Bo wtedy miałbym bardzo dobrą motywację, by pilnować suplementacji.



