02-17-2026, 11:34 AM
Przyszła tyrozyna. No to chrup. Dwa gramy na prawie pusty żołądek, bez innych aminokwasów, żeby się nie blokowały nawzajem.
Obudziłem się z dość silnymi zawrotami głowy. Co jakiś czas tak mam, nie wiem, od czego. Może jakaś infekcja w obrębie ucha środkowego, czuję, że kanał uszny jest lekko zatkany. W dzieciństwie często miałem zapalenie ucha, masakryczny ból. Teraz już nie ma pełnoobjawowych, ale często jest lekko przytkane.
Tylko że jeśli nawet jest tam teraz jakaś infekcja, to bardzo, bardzo delikatna, raczej nie na tyle duża, by wywołać taki efekt. Chociaż tego się nie czuje, jeśli parę bakterii robi sobie imprezkę w okolicy błędnika, to jedynym wyraźnym objawem będzie właśnie zawrót głowy, czuć tylko duży rozrost bakterii w kanale ucha środkowego, co jest blisko błędnika, ale to jednak nie to samo.
Może powinienem przejrzeć wstecz, kiedy miałem takie okresy zawrotów, może zgrywają się np z kreatyną... chociaż wątpię, nie brałem jej jakoś wyjątkowo dużo. Olej z wiesiołka też raczej nie, kilka dni biorę. Mumio i niacynamidu nie brałem wcześniej w ogóle.
A, jeszcze coś, piracetam przecież zeżarłem przedwczoraj, może po nim była taka poprawa. Tylko też, jeśli już, to przez jego połączenie z innymi rzeczami.
Obudziłem się z dość silnymi zawrotami głowy. Co jakiś czas tak mam, nie wiem, od czego. Może jakaś infekcja w obrębie ucha środkowego, czuję, że kanał uszny jest lekko zatkany. W dzieciństwie często miałem zapalenie ucha, masakryczny ból. Teraz już nie ma pełnoobjawowych, ale często jest lekko przytkane.
Tylko że jeśli nawet jest tam teraz jakaś infekcja, to bardzo, bardzo delikatna, raczej nie na tyle duża, by wywołać taki efekt. Chociaż tego się nie czuje, jeśli parę bakterii robi sobie imprezkę w okolicy błędnika, to jedynym wyraźnym objawem będzie właśnie zawrót głowy, czuć tylko duży rozrost bakterii w kanale ucha środkowego, co jest blisko błędnika, ale to jednak nie to samo.
Może powinienem przejrzeć wstecz, kiedy miałem takie okresy zawrotów, może zgrywają się np z kreatyną... chociaż wątpię, nie brałem jej jakoś wyjątkowo dużo. Olej z wiesiołka też raczej nie, kilka dni biorę. Mumio i niacynamidu nie brałem wcześniej w ogóle.
A, jeszcze coś, piracetam przecież zeżarłem przedwczoraj, może po nim była taka poprawa. Tylko też, jeśli już, to przez jego połączenie z innymi rzeczami.



