02-07-2026, 03:48 AM
Jeszcze taka ciekawostka z firmą kurierską, to działa na zasadzie podwykonawców czy franczyzy, cholera wie. No tak czy tak, gość któremu trzasnął tętniak był osobną firmą, zatrudniającą kilku kierowców. On im płacił, nie firma będąca właścicielem marki. Samochody należały do niego, nie do firmy kurierskiej. I teraz tak, samochodom skończyło się paliwo, wóz którym jeździł sąsiad stoi na warsztacie z rachunkiem 4k, Z żoną gościa kontaktu nie ma, ona zresztą nic nie ogarnia. Paczki leżą w sortowni na mieście, tym zajmują się ludzie będący z kolei zatrudnieni przez kogoś innego. Kierowcy stracili szefa, nikt nie wie, co dalej robić, nawet jakby chcieli jeździć, to nie mają paliwa, musieliby jeszcze za swoje kupić. Jakby ktoś chciał przejąć po gościu firmę, musi kupić te 4 dostawczaki, a to już spory wydatek.
Jak ktoś w okolicy czeka na paczkę, to sobie poczeka.
Jak ktoś w okolicy czeka na paczkę, to sobie poczeka.



