02-07-2026, 12:02 AM
Sąsiad jeździ z firmą kurierską, jak zawsze popsuł się bus, no to siada z szefem i jeżdżą po jednym regionie, żeby nadrobić. Koniec trasy, zjeżdżają na bazę, szef jeszcze zdążył "jezu, ale mnie dziś cały dzień głowa boli" (no, innymi słowami, ale to wiadomo jakimi), wywinęły mu się oczy na lewą stronę i leci z nóg.
Long story short, obecnie jest w śpiączce farmakologicznej, 50% szans, że się wybudzi, praktycznie 0%, że coś jeszcze z niego będzie. Karetka do udaru jechała 40 minut, miała jakieś 1500 metrów do pokonania. Jeden z przypadków, gdy na własne życzenie tak się dzieje, mocne nadciśnienie, z którym nic kompletnie nie robił.
Z innych newsów, mieliśmy nauczyciela w-f w podstawówce. Praktycznie każdy wiedział, że lubi dzieci, bardzo lubi. No ale jak to za komuny, cicho z tym było, głównie obmacywał podczas ćwiczeń. Dalej żyje, ma się dobrze, 90 lat i zasuwa jak mały samochodzik. Jego syn w Niemczech własnie odsiaduje jakiś poważniejszy wyrok, za to, że trochę za bardzo lubił dzieci. Widocznie tam nie przechodzą takie fascynacje, zwłaszcza jeśli dotyczy to imigrantów z Polski, gdzie nie można bronić się przed oskarżeniami "to rasizm!!11".
Poza tym nic ciekawego. Odnoszę wrażenie, że po witaminie C duża poprawa samopoczucia była.
Śledzę co brałem i co się dzieje na skórze głowy, znowu rzut, pomimo D3, więc to nie ona. Nie witamina E.
Tak patrzę tutaj
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid12335
I co zostaje... chrom? Nie istnieją żadne doniesienia, że mógłby pomagać. E brałem wczoraj i przedwczoraj.
Czyli co... czosnek, cysteina, selen. Ewentualnie, ale to bardzo słaba ewentualność, B1.
Selenu póki co nie biorę, obserwuję, czy będzie poprawa po samej maści cynkowej, jeśli idzie o pękniętą wargę. Ostatnio była po jednym i drugim jednocześnie. Odstawiłem maść i selen, jest pogorszenie. Teraz tylko smaruję i czekam. Na razie jest jakby lepiej.
Long story short, obecnie jest w śpiączce farmakologicznej, 50% szans, że się wybudzi, praktycznie 0%, że coś jeszcze z niego będzie. Karetka do udaru jechała 40 minut, miała jakieś 1500 metrów do pokonania. Jeden z przypadków, gdy na własne życzenie tak się dzieje, mocne nadciśnienie, z którym nic kompletnie nie robił.
Z innych newsów, mieliśmy nauczyciela w-f w podstawówce. Praktycznie każdy wiedział, że lubi dzieci, bardzo lubi. No ale jak to za komuny, cicho z tym było, głównie obmacywał podczas ćwiczeń. Dalej żyje, ma się dobrze, 90 lat i zasuwa jak mały samochodzik. Jego syn w Niemczech własnie odsiaduje jakiś poważniejszy wyrok, za to, że trochę za bardzo lubił dzieci. Widocznie tam nie przechodzą takie fascynacje, zwłaszcza jeśli dotyczy to imigrantów z Polski, gdzie nie można bronić się przed oskarżeniami "to rasizm!!11".
Poza tym nic ciekawego. Odnoszę wrażenie, że po witaminie C duża poprawa samopoczucia była.
Śledzę co brałem i co się dzieje na skórze głowy, znowu rzut, pomimo D3, więc to nie ona. Nie witamina E.
Tak patrzę tutaj
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid12335
I co zostaje... chrom? Nie istnieją żadne doniesienia, że mógłby pomagać. E brałem wczoraj i przedwczoraj.
Czyli co... czosnek, cysteina, selen. Ewentualnie, ale to bardzo słaba ewentualność, B1.
Selenu póki co nie biorę, obserwuję, czy będzie poprawa po samej maści cynkowej, jeśli idzie o pękniętą wargę. Ostatnio była po jednym i drugim jednocześnie. Odstawiłem maść i selen, jest pogorszenie. Teraz tylko smaruję i czekam. Na razie jest jakby lepiej.



