01-26-2026, 10:45 PM
A, no i żeńszeń chyba podciąga samopoczucie, tak dość wyraźnie, porównywalnie do tryptofanu. Po trypto łaziłem i uśmiechałem się do siebie jak idiota, po żeńszeniu trochę podobnie. Ciężko oczywiście powiedzieć, czy to zioła, czy może np efekt tego, że spotkałem się z kumplem nie widzianym od lat.



