01-26-2026, 10:22 PM
Nie wiem, czy sobie wkręcam, ale jakieś dziwne odczucie na skórze po żeńszeniu. Jakaś taka... gładsza? Bardziej śliska? Nie wiem, czy o skórę chodzi, czy o to, jak odczuwam powierzchnie opuszkami palców, no tak czy tak dziwne odczucie przy myciu dłoni.
Pamiętam po oleju z rokitnika tak było, tylko trochę inne odczucie no i akurat wtedy z prostym wyjaśnieniem, kwas oleopalmitynowy to surowiec do produkcji sebum, po tym oleju organizm bardzo dużo tego zaczął produkować, włosy i skóra były całkowicie inne w dotyku.
Może kwestia tego, że żeńszeń aktywuje przywspółczulny, co też zwiększa produkcję sebum. A może tylko sobie wkręcam.
Zioła powinny jutro być w paczkomacie.
Z dobrych nowin, cały czas bardzo mocny, równy sen. Bez większych problemów z zaśnięciem, bez wybudzeń.
Pamiętam po oleju z rokitnika tak było, tylko trochę inne odczucie no i akurat wtedy z prostym wyjaśnieniem, kwas oleopalmitynowy to surowiec do produkcji sebum, po tym oleju organizm bardzo dużo tego zaczął produkować, włosy i skóra były całkowicie inne w dotyku.
Może kwestia tego, że żeńszeń aktywuje przywspółczulny, co też zwiększa produkcję sebum. A może tylko sobie wkręcam.
Zioła powinny jutro być w paczkomacie.
Z dobrych nowin, cały czas bardzo mocny, równy sen. Bez większych problemów z zaśnięciem, bez wybudzeń.



