01-20-2026, 03:55 PM
Hmm... Jutro jeszcze raz oleje sprawdzę. Najbardziej prawdopodobne jest, że ta nagła poprawa samopoczucia nie miała nic wspólnego z garścią supli, jakie wtedy wziąłem. Po prostu organizm nagle wpadł w jakiś dołek, nie wiem, spadł cukier, kortyzol, dopamina, tarczyca, cokolwiek, jak spadło za nisko, to odpaliły się mechanizmy korygujące i no... skorygowały. Ale zawsze jest szansa, że jednak któraś tabletka dała efekt. Odkrycie która byłoby niemal równoznaczne z odkryciem, co odpowiada za te stany osłabienia.
Dziś w sporych odstępach brałem to wszystko, co brałem wtedy. Nie było dużej zmiany na plus, ale też dziś ogólnie czuję się w miarę OK. Chyba kwercetyny nie brałem, to na jutro zostawię.
Być może lekka poprawa była po metforminie, ale na pewno nie aż taka, jak wczoraj. Olej z wiesiołka - nie jestem pewien, bo jak go brałem, już byłem bardzo zmęczony. Ale też odniosłem wrażenie, że jakby coś się poprawiło.
A tu opis, jak komuś kwercetyna zmieniła życie
https://www.reddit.com/r/MCAS/comments/1..._changing/
Polecają tam tarczycę bajkalską czy jak to się nazywa, widzę sprzedają to w Polsce za 9 zł opakowanie
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6271178/
tu całkiem ciekawe wyniki badań.
Dziś w sporych odstępach brałem to wszystko, co brałem wtedy. Nie było dużej zmiany na plus, ale też dziś ogólnie czuję się w miarę OK. Chyba kwercetyny nie brałem, to na jutro zostawię.
Być może lekka poprawa była po metforminie, ale na pewno nie aż taka, jak wczoraj. Olej z wiesiołka - nie jestem pewien, bo jak go brałem, już byłem bardzo zmęczony. Ale też odniosłem wrażenie, że jakby coś się poprawiło.
A tu opis, jak komuś kwercetyna zmieniła życie
https://www.reddit.com/r/MCAS/comments/1..._changing/
Polecają tam tarczycę bajkalską czy jak to się nazywa, widzę sprzedają to w Polsce za 9 zł opakowanie
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6271178/
tu całkiem ciekawe wyniki badań.



