01-19-2026, 01:15 PM
I znowu okres osłabienia, takiego, że każdy ruch wymaga siły woli. Dalej nie wiem, skąd to się bierze, cukier zmierzyłem, 118. Tętno mocno podniesione, zaraz ciśnienie jeszcze sprawdzę.
147/85, not great, not terrible. Za to tętno 84. No OK, mam często podniesione po jedzeniu, a jadłem. Ale i tak za wysokie.
Hmm... może tarczyca, bo znowu użyłem jodu na zęby. Objawy się mniej więcej zgadzają, plus to, że akurat po jodzie się zaczęło.
147/85, not great, not terrible. Za to tętno 84. No OK, mam często podniesione po jedzeniu, a jadłem. Ale i tak za wysokie.
Hmm... może tarczyca, bo znowu użyłem jodu na zęby. Objawy się mniej więcej zgadzają, plus to, że akurat po jodzie się zaczęło.



