01-16-2026, 03:24 AM
...dalej nie ma w necie fotek dłoni osób z zaburzeniami mitochondrialnymi. Co parę lat szukam, licząc że ktoś coś wrzuci, no ale nic nie ma.
Najbardziej rozwala mnie, że znajomy ma obłączki. Gość, który ma do tego stopnia walnięte krążenie, że mu prawie nogi obcięli, po schodach nie wejdzie, jeśli nie zrobi przystanku na każdym półpiętrze. Pisałem kiedyś, próbowałem mu cukier zmierzyć glukometrem to się nie dało, bo krew najzwyczajniej w świecie nie dopływała do powierzchni skóry. Musiał zrobić wiatraka ręką, żeby coś tam spłynęło. Ojciec przed śmiercią z niewydolności krążenia miał obłączki. Matula ma, a już ledwo chodzi, też przez serce i cukier.
No kurcze... to musi być jakiś bardzo specyficzny mechanizm. Nie po prostu niedobór pokarmowy czy walnięty metabolizm energetyczny, bo to by uwaliło u każdej osoby, która ma niedożywienie lub niedokrwienie. A tak się nie dzieje.
Znikają w marskości, znikają w niewydolności nerek... no w obu tych chorobach jest niedożywienie, ale są inne schorzenia, gdzie takie niedożywienie jest dużo większe, a obłączki są.
W obu jest nadmierna aktywacja tlenków azotu. No i to może w jakimś stopniu na coś wpływać, ale... też chyba po prostu na coś wpływa.
Przywspółczulny układ nerwowy, no w obu tych chorobach jest bardzo słabo aktywny, współczulny z kolei za bardzo pobudzony, do tego stopnia, że to pobudzenie odpowiada za dużą część objawów i w jakimś stopniu też za zwiększoną śmiertelność.
No nic, w sumie tylko o tym braku zdjęć z niewydolności mitochondrialnej chciałem napisać.
Żeby były jakieś choroby, w których jest nadmierna aktywność przywspółczulnego i konkretnie na poziomie skóry...
Najbardziej rozwala mnie, że znajomy ma obłączki. Gość, który ma do tego stopnia walnięte krążenie, że mu prawie nogi obcięli, po schodach nie wejdzie, jeśli nie zrobi przystanku na każdym półpiętrze. Pisałem kiedyś, próbowałem mu cukier zmierzyć glukometrem to się nie dało, bo krew najzwyczajniej w świecie nie dopływała do powierzchni skóry. Musiał zrobić wiatraka ręką, żeby coś tam spłynęło. Ojciec przed śmiercią z niewydolności krążenia miał obłączki. Matula ma, a już ledwo chodzi, też przez serce i cukier.
No kurcze... to musi być jakiś bardzo specyficzny mechanizm. Nie po prostu niedobór pokarmowy czy walnięty metabolizm energetyczny, bo to by uwaliło u każdej osoby, która ma niedożywienie lub niedokrwienie. A tak się nie dzieje.
Znikają w marskości, znikają w niewydolności nerek... no w obu tych chorobach jest niedożywienie, ale są inne schorzenia, gdzie takie niedożywienie jest dużo większe, a obłączki są.
W obu jest nadmierna aktywacja tlenków azotu. No i to może w jakimś stopniu na coś wpływać, ale... też chyba po prostu na coś wpływa.
Przywspółczulny układ nerwowy, no w obu tych chorobach jest bardzo słabo aktywny, współczulny z kolei za bardzo pobudzony, do tego stopnia, że to pobudzenie odpowiada za dużą część objawów i w jakimś stopniu też za zwiększoną śmiertelność.
No nic, w sumie tylko o tym braku zdjęć z niewydolności mitochondrialnej chciałem napisać.
Żeby były jakieś choroby, w których jest nadmierna aktywność przywspółczulnego i konkretnie na poziomie skóry...



