01-15-2026, 08:45 PM
O, jeszcze to, że niacyna wywołuje dużo większy "flush" u osób, które mają obniżony poziom GLA. Podobno, bo tego nigdy do końca nie potwierdzono. Ale faktem jest, że w schizofrenii były badania kliniczne pod tym kątem, sprawdzano tam, czy da się diagnozować zaburzenia metabolizmu kwasów tłuszczowych, podając niacynę i patrząc, jaka jest reakcja. W schizofrenii jest też mocno obniżony poziom NAD+, a także obniżona synteza zaawansowanych kwasów tłuszczowych z grupy omega 6.
Może to się faktycznie jakoś łączy. Nie wiadomo, w którą stronę, czy GLA jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu NAD+, czy odwrotnie. Ale faktem jest, że te dwa niedobory występują często razem, a konkretnie w każdej chorobie, co do której mam pewność, że jest tam niedobór NAD+ i nie ma innych poważnych zmian. Bo np w marskości też jest niedobór NAD+, ale nie ma co patrzeć, czy jakoś zmienia się tam poziom GLA, bo tutaj wiadomo, że brak wątroby jest najmocniejszym czynnikiem zmieniającym jedno i drugie. Dlatego patrzy się tylko na te choroby, w których nie ma jasnego, bezpośredniego czynnika mogącego wpływać czy na NAD+, czy na GLA, to będzie schizofrenia, zespół niespokojnych nóg, choroba Parkinsona. No i jeszcze jest łojotokowe zapalenie skóry głowy, ale tam chyba nikt nigdy nie badał poziomu NAD+.
Może to się faktycznie jakoś łączy. Nie wiadomo, w którą stronę, czy GLA jest niezbędny do prawidłowego metabolizmu NAD+, czy odwrotnie. Ale faktem jest, że te dwa niedobory występują często razem, a konkretnie w każdej chorobie, co do której mam pewność, że jest tam niedobór NAD+ i nie ma innych poważnych zmian. Bo np w marskości też jest niedobór NAD+, ale nie ma co patrzeć, czy jakoś zmienia się tam poziom GLA, bo tutaj wiadomo, że brak wątroby jest najmocniejszym czynnikiem zmieniającym jedno i drugie. Dlatego patrzy się tylko na te choroby, w których nie ma jasnego, bezpośredniego czynnika mogącego wpływać czy na NAD+, czy na GLA, to będzie schizofrenia, zespół niespokojnych nóg, choroba Parkinsona. No i jeszcze jest łojotokowe zapalenie skóry głowy, ale tam chyba nikt nigdy nie badał poziomu NAD+.



