01-07-2026, 04:28 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2026, 04:29 PM przez tomakin.)
A, jeszcze ten film, gdzie babka mówiła, że po miedzi jej odrosły obłączki. One na pewno nie zależą tylko od poziomu miedzi w organizmie, ALE co, jeśli niedobór prowadzi do ich zaniku? I np problemem może być u mnie B12 w tej nowej formie, ale żelazem, cynkiem i witaminą C doprowadziłem do niedoboru, przez co uzupełnianie B12 nie daje efektów?
Ile już lat miotam się tak od cynku do miedzi? Łojotokowe zapalenie skóry głowy to książkowy objaw niedoboru cynku, do tego jego uzupełnianie zdaje się poprawiać stan, więc można przyjąć, że mogę mieć niedobory. Z drugiej strony, suple cynku sprawiają, że miedź nie jest przyswajana, tak w jelitach jak i na poziomie komórki, już we krwi. Podobnie działają witamina C i żelazo, które też czasem biorę. No i kwestie genetyczne, można mieć utrudnione przyswajanie / metabolizowanie pewnych substancji.
Swego czasu obserwowałem powrót pigmentacji włosów, siwe w połowie zmieniały kolor z powrotem na ciemne, widać było że jak zaczynał rosnąć był siwy, a od połowy już ciemny. Nie byłem wtedy pewien, z czego to wynika, no tak czy tak, obecnie takich włosów nie widzę, a brałem dużo witaminy E, która też była gronie podejrzanych. No i jakbym teraz tak z miesiąc z miedzią wytrzymał, to jeśli ten powrót pigmentacji wynikał właśnie z niej, musiałoby się to powtórzyć. I miałbym niejako dowód na to, że mam niedobry miedzi.
Bo póki co jedynie zgaduję, może być tak, że mam nadmiar, jako że bezsenność i zaburzenia lękowe wiążą się z jej nadmiarem. A suple sprawiają, że jedynie zalewam organizm wolnymi rodnikami. Z drugiej strony, niedobory prowadzą do ciężkich powikłań, w tym do śmiertelnych chorób układu krążenia.
No zobaczymy, to kolano naprawdę nieźle napieprza, może skończyć się jakąś operacją. To jest dość mocna motywacja, żeby brać tę miedź regularnie chociaż przez jakiś czas.
Ile już lat miotam się tak od cynku do miedzi? Łojotokowe zapalenie skóry głowy to książkowy objaw niedoboru cynku, do tego jego uzupełnianie zdaje się poprawiać stan, więc można przyjąć, że mogę mieć niedobory. Z drugiej strony, suple cynku sprawiają, że miedź nie jest przyswajana, tak w jelitach jak i na poziomie komórki, już we krwi. Podobnie działają witamina C i żelazo, które też czasem biorę. No i kwestie genetyczne, można mieć utrudnione przyswajanie / metabolizowanie pewnych substancji.
Swego czasu obserwowałem powrót pigmentacji włosów, siwe w połowie zmieniały kolor z powrotem na ciemne, widać było że jak zaczynał rosnąć był siwy, a od połowy już ciemny. Nie byłem wtedy pewien, z czego to wynika, no tak czy tak, obecnie takich włosów nie widzę, a brałem dużo witaminy E, która też była gronie podejrzanych. No i jakbym teraz tak z miesiąc z miedzią wytrzymał, to jeśli ten powrót pigmentacji wynikał właśnie z niej, musiałoby się to powtórzyć. I miałbym niejako dowód na to, że mam niedobry miedzi.
Bo póki co jedynie zgaduję, może być tak, że mam nadmiar, jako że bezsenność i zaburzenia lękowe wiążą się z jej nadmiarem. A suple sprawiają, że jedynie zalewam organizm wolnymi rodnikami. Z drugiej strony, niedobory prowadzą do ciężkich powikłań, w tym do śmiertelnych chorób układu krążenia.
No zobaczymy, to kolano naprawdę nieźle napieprza, może skończyć się jakąś operacją. To jest dość mocna motywacja, żeby brać tę miedź regularnie chociaż przez jakiś czas.



