01-06-2026, 11:58 PM
O, to może być dobre, jak już się całe pokaże gdzieś online
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41176255/
Kilka przypadków objawu Terry'ego u osób z MCAS, czyli w praktyce z nadmiarem histaminy.
Podsumowanie, bo jak piszę o takich rzeczach, to pozwala mi to zebrać myśli i czasem zobaczyć coś nowego.
Potencjalne przyczyny zaniku obłączków, nie u mnie, ogólnie:
- zaburzenia mikrokrążenia
- zbyt niska aktywność przywspółczulnego układu nerwowego
- zbyt niska aktywność mitochondrialna
- zbyt słaba zdolność do dzielenia się komórek
- zbyt wysoki poziom stresu oksydacyjnego
- zbyt niski poziom leucyny i pochodnych
Przez lata takie potencjalne przyczyny znalazłem, teraz jeszcze myślę o histaminie, z uwagi na te opisy objawu u osób z mcas, co prawda to jest "internetowa" choroba i ludzie sobie ją wmawiają, jest jednak przypadek gdzie faktycznie lekarze to opisali i co prawda zdjęcia były bardzo niewyraźne, ale po zbiciu histaminy mogły tam wrócić obłączki.
Czy jest jeszcze jakaś przyczyna, na którą nie wpadłem?
No i co ja takiego mogłem robić w 2010, w 2020, co pokrywało się z którąś z tych przyczyn, a czego nie testowałem potem przez te lata prowadzenia pamiętnika?
Żeńszeń ciągle czeka na swoją kolej, taki sam jak w 2010. No, niekoniecznie taki sam, ten sam producent i niby skład, ale może różnić się np tym, ile lat rosły korzenie, to bardzo mocno zmienia właściwości, może być inny podgatunek rośliny, no wszystko może być inne.
Może jakaś dziwna rzecz, typu właśnie grapefruit. On ma POTĘŻNE działanie na organizm, blokuje niektóre enzymy w wątrobie, to jest tak silny efekt, że może dosłownie zabić poprzez zablokowanie rozkładania się w organizmie leków, przez co drastycznie mocno rośnie ich poziom.
Glukozamina, która wpływa pozytywnie na paznokcie. Jest opcja, że brałem w obydwu tych okresach i nie pisałem o tym.
No cholera, nic tam więcej nie widzę.
Najmocniej mi pasuje mikrokrążenie w 2010, z uwagi na silny efekt żeńszenia zwiększającego gęstość drobnych naczyń włosowatych. W 2020 też były rzeczy, które na to wpływają, piracetam i kreatyna mają tu dość silne działanie. Była też melatonina, która zwiększa przepływ krwi:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3044053/
Hmmm... może połączenie kilku rzeczy, które poprawiają przepływ krwi, dało takie efekty? I karnityny, która uspokaja tarczycę? No i przeciwutleniaczy? Zarówno w 2010, jak i w 2020 były obecne wszystkie te czynniki równocześnie. Poprawa mikrokrążenia, wyciszenie tarczycy, wyciszenie stresu oksydacyjnego.
Zobaczymy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/41176255/
Kilka przypadków objawu Terry'ego u osób z MCAS, czyli w praktyce z nadmiarem histaminy.
Podsumowanie, bo jak piszę o takich rzeczach, to pozwala mi to zebrać myśli i czasem zobaczyć coś nowego.
Potencjalne przyczyny zaniku obłączków, nie u mnie, ogólnie:
- zaburzenia mikrokrążenia
- zbyt niska aktywność przywspółczulnego układu nerwowego
- zbyt niska aktywność mitochondrialna
- zbyt słaba zdolność do dzielenia się komórek
- zbyt wysoki poziom stresu oksydacyjnego
- zbyt niski poziom leucyny i pochodnych
Przez lata takie potencjalne przyczyny znalazłem, teraz jeszcze myślę o histaminie, z uwagi na te opisy objawu u osób z mcas, co prawda to jest "internetowa" choroba i ludzie sobie ją wmawiają, jest jednak przypadek gdzie faktycznie lekarze to opisali i co prawda zdjęcia były bardzo niewyraźne, ale po zbiciu histaminy mogły tam wrócić obłączki.
Czy jest jeszcze jakaś przyczyna, na którą nie wpadłem?
No i co ja takiego mogłem robić w 2010, w 2020, co pokrywało się z którąś z tych przyczyn, a czego nie testowałem potem przez te lata prowadzenia pamiętnika?
Żeńszeń ciągle czeka na swoją kolej, taki sam jak w 2010. No, niekoniecznie taki sam, ten sam producent i niby skład, ale może różnić się np tym, ile lat rosły korzenie, to bardzo mocno zmienia właściwości, może być inny podgatunek rośliny, no wszystko może być inne.
Może jakaś dziwna rzecz, typu właśnie grapefruit. On ma POTĘŻNE działanie na organizm, blokuje niektóre enzymy w wątrobie, to jest tak silny efekt, że może dosłownie zabić poprzez zablokowanie rozkładania się w organizmie leków, przez co drastycznie mocno rośnie ich poziom.
Glukozamina, która wpływa pozytywnie na paznokcie. Jest opcja, że brałem w obydwu tych okresach i nie pisałem o tym.
No cholera, nic tam więcej nie widzę.
Najmocniej mi pasuje mikrokrążenie w 2010, z uwagi na silny efekt żeńszenia zwiększającego gęstość drobnych naczyń włosowatych. W 2020 też były rzeczy, które na to wpływają, piracetam i kreatyna mają tu dość silne działanie. Była też melatonina, która zwiększa przepływ krwi:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3044053/
Hmmm... może połączenie kilku rzeczy, które poprawiają przepływ krwi, dało takie efekty? I karnityny, która uspokaja tarczycę? No i przeciwutleniaczy? Zarówno w 2010, jak i w 2020 były obecne wszystkie te czynniki równocześnie. Poprawa mikrokrążenia, wyciszenie tarczycy, wyciszenie stresu oksydacyjnego.
Zobaczymy.



