01-05-2026, 05:41 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-05-2026, 05:42 PM przez Krwawnik.)
Zjadłem dzisiaj rano upieczone wczoraj ciasto, które wczoraj leżało szczelnie zawinięte w folię aluminiową przez 8 godzin w temperaturze pokojowej. Na noc schowałem je do lodówki. Umrę na botulizm? Bo jak tak to przypał. Chyba nie jest zbyt kwasowe lub słone, dostałem je w prezencie, więc nie znam przepisu. Chodzi o to, że brak tlenu, niska kwasowość, niski poziom soli i temperatura pokojowa to idealne warunki do rozwoju toksyny botulinowej, chociaż patrzyłem na epidemiologię i mam chyba małą szansę, bo większość przypadków zatrucia to domowe konserwy.



