01-04-2026, 10:44 PM
No nie cofa mnie na widok tych czipsów, więc chyba nie zatrucie. Reakcja na cynk, ale jaka? Po prostu mdłości, co jest normalne, czy walnięcie po nadnerczach i spadek kortyzolu?
Bliźniaczo podobne do tych stanów, które czasem mam i które są moim największym problemem, nagle zaczynam jakby pływać w powietrzu, dźwięki jak zza zasłony, zero opcji skupienia na czymś myśli, jak czasem człowiek bardzo szybko wstaje i mu krew odpływa, musi siąść bo zemdleje, tylko w tym przypadku siadanie nie pomaga.
Pamiętam dawno temu, dobre 20 lat będzie, brałem bardzo dużo cynku i miałem taki stan bez przerwy. Przedmioty mi leciały z rąk, rozbiłem wtedy kibel, bo wyleciała mi miska gdy wylewałem z niej jakieś resztki. Wtedy byłem przekonany, że to spadek miedzi, teraz wiem, że takie coś po cynku to objaw zbyt słabo pracujących nadnerczy.
No i wszystko cacy, tylko że w ostatnich tygodniach dość często brałem po 2 tabletki cynku naraz, nigdy nie było żadnych dziwnych objawów.
No i ja tu widzę kilka opcji, jedna - cynk dopiero teraz się przyswaja jak trzeba. Albo nawet przyswaja się zbyt mocno, np tryptofan może sprawiać, że stężenie we krwi rośnie wyżej, niż jest to zdrowe
druga, jakiś wynalazek który ostatnio biorę obniża poziom kortyzolu tak mocno, że dodanie cynku przegięło go poza skalę, to możliwe, bo biorę sporo takich rzeczy
wreszcie trzecia, to nie kortyzol, tylko po prostu mocne podrażnienie żołądka, cynk działa trochę jak miedź, po prostu chce się po nim rzygać. Mało prawdopodobne, bo trochę za dużo czasu minęło od wzięcia tabletek, na dodatek jeszcze coś potem zeżarłem.
Kortyzol... no ciągle to podejrzewam.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5457771/
tu witamina E i cysteina ZWIĘKSZYŁY jego poziom, nawet czterokrotnie, u szczurów.
Będę musiał się rozejrzeć za tabletkami z hydrokortyzonem i przetestować.
Bliźniaczo podobne do tych stanów, które czasem mam i które są moim największym problemem, nagle zaczynam jakby pływać w powietrzu, dźwięki jak zza zasłony, zero opcji skupienia na czymś myśli, jak czasem człowiek bardzo szybko wstaje i mu krew odpływa, musi siąść bo zemdleje, tylko w tym przypadku siadanie nie pomaga.
Pamiętam dawno temu, dobre 20 lat będzie, brałem bardzo dużo cynku i miałem taki stan bez przerwy. Przedmioty mi leciały z rąk, rozbiłem wtedy kibel, bo wyleciała mi miska gdy wylewałem z niej jakieś resztki. Wtedy byłem przekonany, że to spadek miedzi, teraz wiem, że takie coś po cynku to objaw zbyt słabo pracujących nadnerczy.
No i wszystko cacy, tylko że w ostatnich tygodniach dość często brałem po 2 tabletki cynku naraz, nigdy nie było żadnych dziwnych objawów.
No i ja tu widzę kilka opcji, jedna - cynk dopiero teraz się przyswaja jak trzeba. Albo nawet przyswaja się zbyt mocno, np tryptofan może sprawiać, że stężenie we krwi rośnie wyżej, niż jest to zdrowe
druga, jakiś wynalazek który ostatnio biorę obniża poziom kortyzolu tak mocno, że dodanie cynku przegięło go poza skalę, to możliwe, bo biorę sporo takich rzeczy
wreszcie trzecia, to nie kortyzol, tylko po prostu mocne podrażnienie żołądka, cynk działa trochę jak miedź, po prostu chce się po nim rzygać. Mało prawdopodobne, bo trochę za dużo czasu minęło od wzięcia tabletek, na dodatek jeszcze coś potem zeżarłem.
Kortyzol... no ciągle to podejrzewam.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5457771/
tu witamina E i cysteina ZWIĘKSZYŁY jego poziom, nawet czterokrotnie, u szczurów.
Będę musiał się rozejrzeć za tabletkami z hydrokortyzonem i przetestować.



