12-31-2025, 06:27 PM
A może glutation / cysteina to rzeczy, które są odpowiedzialne za syntezę kwasów tłuszczowych, albo np chronią je przed utlenianiem?
Na pewno jest zbieżność, bo w 3 chorobach, w których spada poziom aktywnych form omega 6, jest też bardzo niski poziom glutationu. Ale zbieżność nie oznacza wynikania.
Jeśli stan skóry poprawia się po cysteinie, a jednocześnie to niski poziom aktywnych form omega 6 odpowiada za zmiany skórne, jest możliwość, że to właśnie glutation (i ogólnie przeciwutleniacze) odpowiada za regulację gospodarki kwasami tłuszczowymi, na dodatek robi to bardzo szybko, bo już po kilku dniach jest widoczna poprawa.
Te rzeczy są dla mnie dość istotne, muszę dbać o bardzo wysoki poziom tych omega 6, jako że mam silne objawy jego spadku, wiążące się z wysokim ryzykiem rozwoju parkinsonizmu, rzędu kilkudziesięciu procent. No i może to trzeba w ten sposób, przeciwutleniacze (głównie witamina E), duże dawki cysteiny, ale do tego też olej wiesiołkowy, który dopiero w obecności tych innych rzeczy będzie działać jak trzeba, nie zostanie od razu spalony przez wolne rodniki?
No zobaczymy, było spore pogorszenie, teraz znów jest duża poprawa.
Jeszcze witaminę D3 wezmę, bo ona też może tu odgrywać rolę.
Obłączki jakby większe, ale jak pisałem, może skórki się cofają od mrozu, stąd złudzenie optyczne.
Na pewno jest zbieżność, bo w 3 chorobach, w których spada poziom aktywnych form omega 6, jest też bardzo niski poziom glutationu. Ale zbieżność nie oznacza wynikania.
Jeśli stan skóry poprawia się po cysteinie, a jednocześnie to niski poziom aktywnych form omega 6 odpowiada za zmiany skórne, jest możliwość, że to właśnie glutation (i ogólnie przeciwutleniacze) odpowiada za regulację gospodarki kwasami tłuszczowymi, na dodatek robi to bardzo szybko, bo już po kilku dniach jest widoczna poprawa.
Te rzeczy są dla mnie dość istotne, muszę dbać o bardzo wysoki poziom tych omega 6, jako że mam silne objawy jego spadku, wiążące się z wysokim ryzykiem rozwoju parkinsonizmu, rzędu kilkudziesięciu procent. No i może to trzeba w ten sposób, przeciwutleniacze (głównie witamina E), duże dawki cysteiny, ale do tego też olej wiesiołkowy, który dopiero w obecności tych innych rzeczy będzie działać jak trzeba, nie zostanie od razu spalony przez wolne rodniki?
No zobaczymy, było spore pogorszenie, teraz znów jest duża poprawa.
Jeszcze witaminę D3 wezmę, bo ona też może tu odgrywać rolę.
Obłączki jakby większe, ale jak pisałem, może skórki się cofają od mrozu, stąd złudzenie optyczne.



