12-28-2025, 08:40 PM
Może jeszcze inaczej, któryś supel mógł odblokować desaturazę / elongazę, to to, co odpowiada za produkcję aktywnych form omega 6. To niedobór aktywnych omega 6 jest jednym z głównych czynników warunkujących rozwój łojotokowego zapalenia skóry. Niedawno wziąłem trochę omega 3, niedużo, ale nawet niewielkie dawki mogą zaburzyć proporcje, jeśli już wcześniej były przesunięte w stronę o3. I stąd ta nagła poprawa stanu skóry, a potem pogorszenie.
patrzę, czy cokolwiek z tego, co brałem, mogło wpłynąć, no jest takie badanie na szczurach
https://www.researchgate.net/publication...Metabolism
szczury z niedoborem D3 miały niemal 2 razy niższy poziom GLA, w porównaniu do tych bez niedoboru. Miały też trochę niższy poziom DGLA.
Nie bardzo mi to pasuje, to raczej DGLA odpowiada za rozwój schorzenia.
No nic, odstawię o3, wrócę do oleju z wiesiołka. Może z D3 powinienem go zgrać dla pełnego efektu.
patrzę, czy cokolwiek z tego, co brałem, mogło wpłynąć, no jest takie badanie na szczurach
https://www.researchgate.net/publication...Metabolism
szczury z niedoborem D3 miały niemal 2 razy niższy poziom GLA, w porównaniu do tych bez niedoboru. Miały też trochę niższy poziom DGLA.
Nie bardzo mi to pasuje, to raczej DGLA odpowiada za rozwój schorzenia.
No nic, odstawię o3, wrócę do oleju z wiesiołka. Może z D3 powinienem go zgrać dla pełnego efektu.



