12-28-2025, 04:27 PM
Olej chyba nie pomaga na wargę, może trochę, ale nie ma magicznego efektu, że znika w jeden dzień. No i żelazo jadłem, ono też powinno trochę pomóc, jeśli jest delikatna poprawa, to mogło być po nim.
Na głowie znowu gorzej. Tak myślę, czy jest możliwość, że to D3, w sensie, że poziom tak szybko spadł, przez co objawy wróciły. Ona znika z krwi po miesiącu czy dwóch, około 20 dni zajmuje spadek poziomu do połowy oryginalnej wartości. Ale aktywna forma znika już po kilkunastu godzinach.
Ta forma, którą biorę, powinna zostać zmagazynowana i powoli przerabiania na aktywną. No nic, ostrożnie wrócę i zobaczę, czy będzie poprawa.
Spróbuję jeszcze z B5, bo też przestałem brać.
Piracetam ma kosmiczne działanie, wziąłem i od razu na inny poziom myślenia wskoczyłem.
Na głowie znowu gorzej. Tak myślę, czy jest możliwość, że to D3, w sensie, że poziom tak szybko spadł, przez co objawy wróciły. Ona znika z krwi po miesiącu czy dwóch, około 20 dni zajmuje spadek poziomu do połowy oryginalnej wartości. Ale aktywna forma znika już po kilkunastu godzinach.
Ta forma, którą biorę, powinna zostać zmagazynowana i powoli przerabiania na aktywną. No nic, ostrożnie wrócę i zobaczę, czy będzie poprawa.
Spróbuję jeszcze z B5, bo też przestałem brać.
Piracetam ma kosmiczne działanie, wziąłem i od razu na inny poziom myślenia wskoczyłem.



