12-27-2025, 08:23 AM
...a może to jakaś chroniczna infekcja, która się ujawnia w okresach osłabienia, np gronkowiec albo coś takiego. Dość normalne zjawisko, dużo osób ma w nosie czy gdzieś w zatokach gronkowce czy inne badziewia, które od czasu do czasu robią sobie imprezkę. Dość regularnie mam takie okresy bardzo silnego kataru, którym nikogo nie zarażam. A teraz to już w ogóle, ani nie miałem gdzie złapać, ani na logikę nie powinienem nawet gdyby ktoś mnie zaraził, bo niedawno przechodziłem.
Pamiętam parę lat temu miałem wręcz dziury w śluzówce w nosie, bo jakieś chroniczne cholerstwo nie chciało odpuścić. Miesiącami się ciągnęło, nie gojąca się ranka wewnątrz nosa, w końcu to wypaliłem wodą utlenioną i przeszło praktycznie z dnia na dzień.
Nic z tym raczej nie zrobię. Mogło się od żelaza aktywować, które "karmi" takie chroniczne infekcje. Taurynę spróbuję, ona ma potencjał w tym kierunku.
Pamiętam parę lat temu miałem wręcz dziury w śluzówce w nosie, bo jakieś chroniczne cholerstwo nie chciało odpuścić. Miesiącami się ciągnęło, nie gojąca się ranka wewnątrz nosa, w końcu to wypaliłem wodą utlenioną i przeszło praktycznie z dnia na dzień.
Nic z tym raczej nie zrobię. Mogło się od żelaza aktywować, które "karmi" takie chroniczne infekcje. Taurynę spróbuję, ona ma potencjał w tym kierunku.



