12-14-2025, 11:59 PM
No, całkowicie czysto. Jakbym nigdy nie miał zapalenia. No nie... rzut zaczął się jakiś czas po tym, jak zacząłem brać A, która obniża D. Czy to może być aż takie proste? Padła odporność, z powodu braku witaminy D3? Która to witamina nie przyswajała się, z powodu niskiego poziomu magnezu i witaminy A, ale z kolei sama A jeszcze bardziej obniża poziom? Ewentualnie jakiegoś problemu, który pojawił się dawno temu, gdy D3 spadła mi do krytycznie niskiego poziomu, co mogło trwale rozregulować jej receptory?
Jeszcze oczywiście są inne opcje, takie jak połączenie cynku z tryptofanem, co też mogło pomóc, oraz suplementacja cysteiną, co też mocno podnosi odporność. Ale A najbardziej pasuje, z uwagi na jej udokumentowane działanie obniżające poziom D3, a także to, że pojawiło mi się znikąd sporo kontuzji.
Strasznie mnie D3 pospinała, dziś sięgnąłem do plecaka ręką do tyłu i efekt był taki, że dostałem skurczy połowy mięśni na klatce, plecach i gdzie nie tylko, z bólu ledwo tą ręką potem ruszałem. Tak właśnie reaguję na suplementację D3, to jeden z objawów, pozostałe to silne stany lękowe, a także częstomocz i zatwardzenie, które są już objawami nadmiaru wapnia we krwi i równocześnie spadku magnezu. Tego na szczęście nie mam, właśnie nadmiar wapnia we krwi to to, co znacznie zwiększa ryzyko kamieni nerkowych, ale też poważniejszych rzeczy, takich jak udar. W skrajnych wypadkach prowadzi to do niewydolności nerek, ale to już po naprawdę duuuuużych dawkach.
Jest takie coś jak milk alkali syndrome, gdy nawet niewielkie dawki D3, ale w połączeniu z wapniem i zasadową dietą, powodują poważne problemy zdrowotne, właśnie poprzez wzrost wapnia we krwi. Pierwsze objawy to częstomocz i zatwardzenia, a także otępienie. Mam mocno zasadową dietę, dlatego dość mocno niepokoją mnie takie objawy. Stawiam, że nie byłoby nic tak dramatycznego jak w klasycznym zespole, ale np za pół roku mógłbym się dowiedzieć, że mam kamienie w nerkach, albo zwapnienia tętnic.
No nic, póki co w miarę regularnie biorę magnez i liczę, że to się jakoś unormuje. D3 zużywa magnez do aktywacji, ale tylko podczas uzupełniania jej niedoboru. Ta poprawa stanu skóry, jeśli faktycznie wynika z czegoś, co zrobiłem, to bardzo dobra wiadomość.
Jeszcze oczywiście są inne opcje, takie jak połączenie cynku z tryptofanem, co też mogło pomóc, oraz suplementacja cysteiną, co też mocno podnosi odporność. Ale A najbardziej pasuje, z uwagi na jej udokumentowane działanie obniżające poziom D3, a także to, że pojawiło mi się znikąd sporo kontuzji.
Strasznie mnie D3 pospinała, dziś sięgnąłem do plecaka ręką do tyłu i efekt był taki, że dostałem skurczy połowy mięśni na klatce, plecach i gdzie nie tylko, z bólu ledwo tą ręką potem ruszałem. Tak właśnie reaguję na suplementację D3, to jeden z objawów, pozostałe to silne stany lękowe, a także częstomocz i zatwardzenie, które są już objawami nadmiaru wapnia we krwi i równocześnie spadku magnezu. Tego na szczęście nie mam, właśnie nadmiar wapnia we krwi to to, co znacznie zwiększa ryzyko kamieni nerkowych, ale też poważniejszych rzeczy, takich jak udar. W skrajnych wypadkach prowadzi to do niewydolności nerek, ale to już po naprawdę duuuuużych dawkach.
Jest takie coś jak milk alkali syndrome, gdy nawet niewielkie dawki D3, ale w połączeniu z wapniem i zasadową dietą, powodują poważne problemy zdrowotne, właśnie poprzez wzrost wapnia we krwi. Pierwsze objawy to częstomocz i zatwardzenia, a także otępienie. Mam mocno zasadową dietę, dlatego dość mocno niepokoją mnie takie objawy. Stawiam, że nie byłoby nic tak dramatycznego jak w klasycznym zespole, ale np za pół roku mógłbym się dowiedzieć, że mam kamienie w nerkach, albo zwapnienia tętnic.
No nic, póki co w miarę regularnie biorę magnez i liczę, że to się jakoś unormuje. D3 zużywa magnez do aktywacji, ale tylko podczas uzupełniania jej niedoboru. Ta poprawa stanu skóry, jeśli faktycznie wynika z czegoś, co zrobiłem, to bardzo dobra wiadomość.



