Zgłębiam temat. Okazuje się, że są już substancje, które działają selektywnie na receptor GABA-A nie aktywując podjednostki Alfa-1.
Imidazenil moduluje Alfa-2 i Alfa-3, czyli działa silnie przeciwlękowo, przeciwdrgawkowo i prokognitywnie. Jest też słabym częściowym agonistą Alfa-1, czyli wiąże się z nim, ale go nie aktywuje, czyli nie usypia i nie uzależnia. Dlatego też mówi się o nim, że blokuje benzodiazepiny, bo nie dopuszcza np, diazepamu do Alfa-1.
Bretazenil z kolei działa na wszystkie podjednoski Alfa z pominięciem Alfa-4, ale w przeciwieństwie do benzo działa na mniej więcej 40-50 % ich mocy. To wystarczy, żeby zbić lęk, ale często za mało, żeby wywołać urwany film czy depresję oddechową i zgon. To jest ten słynny "efekt sufitowy", czyli że intensywność efektów powodowanych tą substancją rośnie tylko do pewnego stopnia, po którego przekroczeniu efekty nie stają się silniejsze. Nie można zwiększyć fazy zwiększając dawkę. Minusem jest to, że działa maksymalnie 2,5 godziny, czyli przy ciągłym leczeniu trzeba by podawać lek kilka razy na dobę.
Te leki były badane w latach 90, ale ostatecznie nie trafiły do legalnej sprzedaży ze względu na krótki czas działania i zgłaszane przez niektórych badanych skutki uboczne. No i skoro stare benzo się sprzedawały, a SSRI wchodziły na rynek jako nowy cud, prace nad tymi modulatorami porzucono. W tej chwili mają status research chemicals.
Leki działające selektywnie tylko na Alfa-2 i Alfa-3 to przyszłość psychiatrii. Aktualnie w badaniach klinicznych:
BAER-101 - dawniej AZD7325 (AstraZeneca) - Alfa-2 i Alfa- 3-selektywny, badania kliniczne w autyzmie (zakończone, wyniki mieszane)
MRK-409 (Merck) - Alfa-2 i Alfa- 3-selektywny, badania w lęku
TPA023 - Alfa-2 i Alfa- 3-selektywny, badania w lęku i epilepsji
Te leki są w fazie badań (Phase II/III), nie są jeszcze dopuszczone do obrotu.
Za 5-10 lat może będą dostępne na receptę.
Imidazenil moduluje Alfa-2 i Alfa-3, czyli działa silnie przeciwlękowo, przeciwdrgawkowo i prokognitywnie. Jest też słabym częściowym agonistą Alfa-1, czyli wiąże się z nim, ale go nie aktywuje, czyli nie usypia i nie uzależnia. Dlatego też mówi się o nim, że blokuje benzodiazepiny, bo nie dopuszcza np, diazepamu do Alfa-1.
Bretazenil z kolei działa na wszystkie podjednoski Alfa z pominięciem Alfa-4, ale w przeciwieństwie do benzo działa na mniej więcej 40-50 % ich mocy. To wystarczy, żeby zbić lęk, ale często za mało, żeby wywołać urwany film czy depresję oddechową i zgon. To jest ten słynny "efekt sufitowy", czyli że intensywność efektów powodowanych tą substancją rośnie tylko do pewnego stopnia, po którego przekroczeniu efekty nie stają się silniejsze. Nie można zwiększyć fazy zwiększając dawkę. Minusem jest to, że działa maksymalnie 2,5 godziny, czyli przy ciągłym leczeniu trzeba by podawać lek kilka razy na dobę.
Te leki były badane w latach 90, ale ostatecznie nie trafiły do legalnej sprzedaży ze względu na krótki czas działania i zgłaszane przez niektórych badanych skutki uboczne. No i skoro stare benzo się sprzedawały, a SSRI wchodziły na rynek jako nowy cud, prace nad tymi modulatorami porzucono. W tej chwili mają status research chemicals.
Leki działające selektywnie tylko na Alfa-2 i Alfa-3 to przyszłość psychiatrii. Aktualnie w badaniach klinicznych:
BAER-101 - dawniej AZD7325 (AstraZeneca) - Alfa-2 i Alfa- 3-selektywny, badania kliniczne w autyzmie (zakończone, wyniki mieszane)
MRK-409 (Merck) - Alfa-2 i Alfa- 3-selektywny, badania w lęku
TPA023 - Alfa-2 i Alfa- 3-selektywny, badania w lęku i epilepsji
Te leki są w fazie badań (Phase II/III), nie są jeszcze dopuszczone do obrotu.
Za 5-10 lat może będą dostępne na receptę.



