12-11-2025, 01:04 PM
Yh, jakaś zasrana jelitówka czy coś podobnego. Znowu. W ogóle nie spałem, zanim zasnąłem już trzeba było wstawać na spotkanie z pracy. Rzecz, o której zapomniałem, a która może tu być dość ważna, witamina D3. Jej niedobory są bardzo ściśle powiązane z łojotokowym zapaleniem skóry, a także z problemami jelitowymi.
Wszystkie moje problemy zaczęły się od bardzo dużego niedoboru D3 dawno temu, witamina była wtedy też czymś, co mi najbardziej pomogło. Niby nie powinienem mieć niedoborów, bo biorę ją w miarę regularnie, ale może coś tu jest na rzeczy, bo ten silny niedobór lata temu mógł trwale wywalić jakieś receptory albo coś podobnego. Dziwnie reaguję zarówno na samą D3, jak i na rzeczy, które są przez nią regulowane, jak wapń czy magnez.
Wezmę trochę więcej i zobaczymy.
Wszystkie moje problemy zaczęły się od bardzo dużego niedoboru D3 dawno temu, witamina była wtedy też czymś, co mi najbardziej pomogło. Niby nie powinienem mieć niedoborów, bo biorę ją w miarę regularnie, ale może coś tu jest na rzeczy, bo ten silny niedobór lata temu mógł trwale wywalić jakieś receptory albo coś podobnego. Dziwnie reaguję zarówno na samą D3, jak i na rzeczy, które są przez nią regulowane, jak wapń czy magnez.
Wezmę trochę więcej i zobaczymy.



