12-01-2025, 04:04 PM
Tak myślę, że gdybym faktycznie miał niedobór specyficznej formy B12 i gdyby faktycznie jej suplementacja miała pomagać, to już czułbym jakąś różnicę, biorę spore dawki pod język, kilka razy dziennie. W tych opisanych przypadkach, gdzie ją stosowano, poprawa była błyskawiczna i bardzo silna. No ale też pacjenci dostawali tam dawkę ze 100 razy większą, niż ja biorę.
Tak czy tak, ani witamina E, ani pomarańcze nie dają zbytnio rezultatów, jeśli chodzi o obłączki. Mogłem trochę popsuć "eksperyment" biorąc A, albo nie pilnując jakiegoś kluczowego składnika, który znikł z organizmu gdy uzupełniłem inne, wymuszając jego zużywanie. Ale tak czy tak, jakieś efekty powinny być widoczne.
Czyli co... tryptofan i żeńszeń. Tryptofan muszę zamówić, bo się kończy, akurat kilka dni poczekam jeszcze, czy przypadkiem nie pojawi się jakiś cud efekt.
Kompletnie nie pasuje mi jedna rzecz, tryptofan jest w mocnym nadmiarze w jednej z dwóch chorób, gdzie jest mocno udokumentowany zanik obłączków. No ale może chodzi o jakiś proces z jego udziałem, np syntezę NAD+.
Co by nie było, na tryptofan bardzo dobrze reaguję, więc na pewno mi go brakuje. Problem w tym, że jego suplementacja zbija poziom dopaminy, co bardzo szybko i bardzo mocno czuję. No, zobaczymy, ciągle biorę ten zestaw który miał chronić przed obumieraniem komórek nerwowych, w tym tych syntezujących dopaminę. Tego się oczywiście nie czuje, efekty są po np 20 latach, w sensie jest nadzieja, że nie rozwinie się demencja starcza czy parkinsonizm.
Tak czy tak, ani witamina E, ani pomarańcze nie dają zbytnio rezultatów, jeśli chodzi o obłączki. Mogłem trochę popsuć "eksperyment" biorąc A, albo nie pilnując jakiegoś kluczowego składnika, który znikł z organizmu gdy uzupełniłem inne, wymuszając jego zużywanie. Ale tak czy tak, jakieś efekty powinny być widoczne.
Czyli co... tryptofan i żeńszeń. Tryptofan muszę zamówić, bo się kończy, akurat kilka dni poczekam jeszcze, czy przypadkiem nie pojawi się jakiś cud efekt.
Kompletnie nie pasuje mi jedna rzecz, tryptofan jest w mocnym nadmiarze w jednej z dwóch chorób, gdzie jest mocno udokumentowany zanik obłączków. No ale może chodzi o jakiś proces z jego udziałem, np syntezę NAD+.
Co by nie było, na tryptofan bardzo dobrze reaguję, więc na pewno mi go brakuje. Problem w tym, że jego suplementacja zbija poziom dopaminy, co bardzo szybko i bardzo mocno czuję. No, zobaczymy, ciągle biorę ten zestaw który miał chronić przed obumieraniem komórek nerwowych, w tym tych syntezujących dopaminę. Tego się oczywiście nie czuje, efekty są po np 20 latach, w sensie jest nadzieja, że nie rozwinie się demencja starcza czy parkinsonizm.



