11-27-2025, 01:34 PM
no to jest definicja wręcz działania alkoholu, człowiekowi wydaje się, że jest mądrzejszy niż naprawdę jest. Ale alko ma 200 milionów innych działań, które czuć, przez to można to od razu zaobserwować. Jak ludzie np zatruwają się czadem, nie czują, że już ledwo ogarniają rzeczywistość. Podobno.
W ogóle za wcześnie chyba powiedziałem, że na głowie czysto, bo znowu jest trochę syfu. Za kilka dni sprawdzę znowu duże dawki b complex, jeśli po raz kolejny będzie poprawa, to będzie niezła rozkmina. Bo chyba jedyną opcją będzie to, że b6 w formie p5p się nie przyswaja i nie działa jak trzeba, wszystkie inne które są obecne w tej b complex na pewno brałem i nie było po nich poprawy. No albo też jest opcja, że b5 którą kupiłem nie zawiera B5
Jeśli idzie o miedź pod język, ta najtańsza swansona jest O NIEBO lepsza od twardych tabletek 2,5 mg, już nie pamiętam jakiej firmy. Proszek swansona od razu się rozpuszcza i chyba nawet cały wchłania, no tak czy tak po paru minutach trzymania pod językiem nawet nie miałem co przełknąć.
Nie wiem, czy witaminą A (albo jakimś innym suplem) sobie czegoś nie popsułem, w sensie, było tak super, duża poprawa wszystkiego, a potem zjazd. Może zacząłem coś robić bardzo dobrze, a potem coś zrobiłem bardzo źle. Problem jest w tym, że obserwuję, czy moje działania wpłyną na wielkość obłączków. Jeśli coś zrobiłem, co te obłączki powiększa, a potem z kolei coś, co mocno psuje zdrowie, to nie uda mi się zaobserwować pozytywnego efektu, bo przyćmi go negatywny.
Od kilku dni biorę bardzo małe dawki tryptofanu przed snem, z uwagi na żołądek, tam podobno pomagały dawki rzędu 250 mg dziennie czy nawet mniej. Ale nawet po tak małych dawkach jakoś częściej się uśmiecham i pewniej czuję.
Nie wiem, ile jeszcze czekać na efekty tego zestawu, co biorę teraz. Już powoli tracę zapał i zapominam brać niektóre rzeczy. Jakby miały się pojawiać obłączki, to chyba by już było to trochę widoczne? Albo jakakolwiek inna zmiana?
Jeden plus, bardzo dobrze ostatnio śpię, pełne 8 godzin bez wybudzeń, dość szybko zasypiam.
W ogóle za wcześnie chyba powiedziałem, że na głowie czysto, bo znowu jest trochę syfu. Za kilka dni sprawdzę znowu duże dawki b complex, jeśli po raz kolejny będzie poprawa, to będzie niezła rozkmina. Bo chyba jedyną opcją będzie to, że b6 w formie p5p się nie przyswaja i nie działa jak trzeba, wszystkie inne które są obecne w tej b complex na pewno brałem i nie było po nich poprawy. No albo też jest opcja, że b5 którą kupiłem nie zawiera B5

Jeśli idzie o miedź pod język, ta najtańsza swansona jest O NIEBO lepsza od twardych tabletek 2,5 mg, już nie pamiętam jakiej firmy. Proszek swansona od razu się rozpuszcza i chyba nawet cały wchłania, no tak czy tak po paru minutach trzymania pod językiem nawet nie miałem co przełknąć.
Nie wiem, czy witaminą A (albo jakimś innym suplem) sobie czegoś nie popsułem, w sensie, było tak super, duża poprawa wszystkiego, a potem zjazd. Może zacząłem coś robić bardzo dobrze, a potem coś zrobiłem bardzo źle. Problem jest w tym, że obserwuję, czy moje działania wpłyną na wielkość obłączków. Jeśli coś zrobiłem, co te obłączki powiększa, a potem z kolei coś, co mocno psuje zdrowie, to nie uda mi się zaobserwować pozytywnego efektu, bo przyćmi go negatywny.
Od kilku dni biorę bardzo małe dawki tryptofanu przed snem, z uwagi na żołądek, tam podobno pomagały dawki rzędu 250 mg dziennie czy nawet mniej. Ale nawet po tak małych dawkach jakoś częściej się uśmiecham i pewniej czuję.
Nie wiem, ile jeszcze czekać na efekty tego zestawu, co biorę teraz. Już powoli tracę zapał i zapominam brać niektóre rzeczy. Jakby miały się pojawiać obłączki, to chyba by już było to trochę widoczne? Albo jakakolwiek inna zmiana?
Jeden plus, bardzo dobrze ostatnio śpię, pełne 8 godzin bez wybudzeń, dość szybko zasypiam.




