11-27-2025, 12:08 AM
Przeszło, warto zaznaczyć, że zanim wziąłem B5. Klarowniej w głowie, minął też częstomocz. No wszystko pod zaburzenia elektrolitów / nadmiar wapnia we krwi podchodzi. Dziwne tylko, że poprawa jest tak szybko, witamina A miesiącami utrzymuje się na wysokim poziomie, no ale może to po prostu poziom w wątrobie, a z krwi znikła dużo szybciej. Albo tauryna tak szybko i mocno działa.
Tak czy tak, niesamowity efekt, mówi się, że nie czuć osłabienia funkcji poznawczych (te historie ludzi, którzy w kopalniach nie czuli, że są coraz bardziej zatruci, mieli problemy z przypomnieniem sobie, jak się nazywają, ale dalej uważali, że wszystko jest OK), no ale ja czuję wyraźnie. Z obiektywnych testów, niesamowita jest wręcz różnica przy graniu w gry, to jest dosłownie w stanie oszołomienia losowe wciskanie przycisków byle szybciej, a na ekranie widać tylko chaos, żeby zobaczyć szczegół trzeba ponad sekundę się skupić (przy tempie wymagającym wielu akcji w ciągu sekundy), vs precyzyjne wciskanie wszystkiego w określonej kolejności plus pełna kontrola i ocena sytuacji w ułamku sekundy, jak ten stan minął.
Na głowie dalej czysto. Teraz nie biorę b complex, tylko b5 no i astaksantynę, do tego oczywiście olej z wiesiołka plus to, co brałem, kreatyna, witamina E, takie rzeczy.
A... kreatyna. Ona potrafi nerki pojechać, co prawda tylko u mocno wrażliwych osób, no ale zawsze. Częstomocz może być po prostu objawem zbyt mocnego obciążenia nerek, pojawia się też wtedy oszołomienie. Kretki brałem bardzo mało, w porównaniu do tego, co biorą ludzie i co testowali w badaniach, tego było mniej niż 1/10 tych wartości. No ale nie można wykluczyć.
Myślę tak sobie, że gdyby to o B5 chodziło, odczułbym coś spektakularnego już po pierwszych dawkach, nic takiego nie czuję.
Tak czy tak, niesamowity efekt, mówi się, że nie czuć osłabienia funkcji poznawczych (te historie ludzi, którzy w kopalniach nie czuli, że są coraz bardziej zatruci, mieli problemy z przypomnieniem sobie, jak się nazywają, ale dalej uważali, że wszystko jest OK), no ale ja czuję wyraźnie. Z obiektywnych testów, niesamowita jest wręcz różnica przy graniu w gry, to jest dosłownie w stanie oszołomienia losowe wciskanie przycisków byle szybciej, a na ekranie widać tylko chaos, żeby zobaczyć szczegół trzeba ponad sekundę się skupić (przy tempie wymagającym wielu akcji w ciągu sekundy), vs precyzyjne wciskanie wszystkiego w określonej kolejności plus pełna kontrola i ocena sytuacji w ułamku sekundy, jak ten stan minął.
Na głowie dalej czysto. Teraz nie biorę b complex, tylko b5 no i astaksantynę, do tego oczywiście olej z wiesiołka plus to, co brałem, kreatyna, witamina E, takie rzeczy.
A... kreatyna. Ona potrafi nerki pojechać, co prawda tylko u mocno wrażliwych osób, no ale zawsze. Częstomocz może być po prostu objawem zbyt mocnego obciążenia nerek, pojawia się też wtedy oszołomienie. Kretki brałem bardzo mało, w porównaniu do tego, co biorą ludzie i co testowali w badaniach, tego było mniej niż 1/10 tych wartości. No ale nie można wykluczyć.
Myślę tak sobie, że gdyby to o B5 chodziło, odczułbym coś spektakularnego już po pierwszych dawkach, nic takiego nie czuję.



