11-26-2025, 11:40 AM
B5 już wziąłem, póki co nie wyrosła mi druga głowa ani nic. I tak myślę, czy to może być astaksantyna. Są całe tematy, gdzie ludziom chroniczne zapalenia skóry mijały, gdy zaczęli ją suplementować, nawet są badania na zwierzętach, gdzie działała. No i jeśli ona naprawdę tak silnie działa, to jest to powód, by brać ją całe życie i naprawdę o tym pamiętać, bo jeśli mam stany zapalne na głowie, to mam też pewnie na przykład w naczyniach krwionośnych, gdzie sobie hoduję miażdżycę.
No i jak to się będzie miało do obłączków? Ciągle mi chodzi po głowie ten artykuł, gdzie opisano powrót obłączków u grupy pacjentów po podaniu astaksantyny. Niby wyglądał jak spam pozycjonerski, ale jednak...
No jest silna hipoteza, że obłączki zależą od chronicznych stanów zapalnych. I brałem sporo rzeczy, które miały je wyciszać, a mimo to miałem zapalenie skóry tak silne, że robiły się otwarte rany, strupy z krwią dosłownie miałem. Czyli te wszystkie rzeczy nie działały. A astaksantyna chyba tak, o ile to ona.
No zobaczymy, obserwuję obłączki i czekam jeszcze parę tygodni. Mam juz kupioną tą B12 w innej formie, tę co w 2010, ale na razie nie biorę.
No i jak to się będzie miało do obłączków? Ciągle mi chodzi po głowie ten artykuł, gdzie opisano powrót obłączków u grupy pacjentów po podaniu astaksantyny. Niby wyglądał jak spam pozycjonerski, ale jednak...
No jest silna hipoteza, że obłączki zależą od chronicznych stanów zapalnych. I brałem sporo rzeczy, które miały je wyciszać, a mimo to miałem zapalenie skóry tak silne, że robiły się otwarte rany, strupy z krwią dosłownie miałem. Czyli te wszystkie rzeczy nie działały. A astaksantyna chyba tak, o ile to ona.
No zobaczymy, obserwuję obłączki i czekam jeszcze parę tygodni. Mam juz kupioną tą B12 w innej formie, tę co w 2010, ale na razie nie biorę.



