11-26-2025, 06:43 AM
A, z zapaleniem skóry dalej spokój, nie całkowicie czysto, ale teraz nawet nie wiem, czy dalej coś się robi, czy po prostu zostały resztki po ostatnim rzucie i znikną, gdy jeszcze raz umyję włosy. No tak czy tak jest o całe niebo lepiej, niż było tydzień temu.
No i teraz mam 3 możliwe rozwiązania zagadki, czemu tak się poprawiło.
Pierwsza, coś w b complex. Jedyna witamina, która tam jest, a której nie biorę oddzielnie w o wiele, wiele większych dawkach, to B5. Dziś powinna pojawić się w paczkomacie, matuli kupiłem na pamięć, ale sam też wezmę, jeśli faktycznie mam jakieś jej niedobory, poprawa powinna byś błyskawiczna i bardzo duża, na wszelkich możliwych frontach. Za tydzień będzie wiadomo.
Druga, po prostu astaksantyna. Biorę od kilku dni, to ma bardzo silne działanie wyciszające stany zapalne. Kto wie? W badaniach na zwierzętach leczyła zapalenia skóry, inne co prawda, ale mechanizmy są podobne. Tylko tam używano dużo większych dawek. No ale kto wie? Jeśli tak, to najlepszy zakup, ile to wychodzi, 5 zł miesięcznie? jakoś tak.
Trzecia wreszcie, może w końcu zadziałał olej z wiesiołka, który kiedyś już testowałem bez większych efektów, ALE, on utlenia się we krwi, jeśli jest za dużo wolnych rodników. Może połączenie go z tymi dawkami witaminy E, którą biorę, dało efekty?
No tak czy tak, coś zrobiłem dobrze. To się wyrównuje, bo coś zrobiłem źle że mam te ciągłe oszołomienie, ale też coś dobrze, bo w końcu jest spokój z włosami. Jeszcze żebym wiedział, co takiego zrobiłem źle, a co dobrze...
No i teraz mam 3 możliwe rozwiązania zagadki, czemu tak się poprawiło.
Pierwsza, coś w b complex. Jedyna witamina, która tam jest, a której nie biorę oddzielnie w o wiele, wiele większych dawkach, to B5. Dziś powinna pojawić się w paczkomacie, matuli kupiłem na pamięć, ale sam też wezmę, jeśli faktycznie mam jakieś jej niedobory, poprawa powinna byś błyskawiczna i bardzo duża, na wszelkich możliwych frontach. Za tydzień będzie wiadomo.
Druga, po prostu astaksantyna. Biorę od kilku dni, to ma bardzo silne działanie wyciszające stany zapalne. Kto wie? W badaniach na zwierzętach leczyła zapalenia skóry, inne co prawda, ale mechanizmy są podobne. Tylko tam używano dużo większych dawek. No ale kto wie? Jeśli tak, to najlepszy zakup, ile to wychodzi, 5 zł miesięcznie? jakoś tak.
Trzecia wreszcie, może w końcu zadziałał olej z wiesiołka, który kiedyś już testowałem bez większych efektów, ALE, on utlenia się we krwi, jeśli jest za dużo wolnych rodników. Może połączenie go z tymi dawkami witaminy E, którą biorę, dało efekty?
No tak czy tak, coś zrobiłem dobrze. To się wyrównuje, bo coś zrobiłem źle że mam te ciągłe oszołomienie, ale też coś dobrze, bo w końcu jest spokój z włosami. Jeszcze żebym wiedział, co takiego zrobiłem źle, a co dobrze...



