11-26-2025, 04:39 AM
Hmm, no w sumie zgadza się, częstomocz mam od kilku dni, co też jest objawem nadmiaru wapnia, organizm wyrzuca go w ten sposób z krwi, miałem często po suplementacji nadmiarem D3, więc dość dobrze to znam. Kontuzja pleców, kolana, to bardzo mocno pasuje do zbyt mocno spiętych mięśni, co jest jednym z najbardziej typowych objawów zbyt wysokiego poziomu wapnia. Mięśnie są cały czas lekko napięte, co sprawia, że przy gwałtowniejszych ruchach szarpią za przyczepy.
Magnezu w tym wypadku raczej nie powinno się brać, bo co prawda neguje on wapń, to jednak jest też silnie zasadowy, co może źle wpłynąć na gospodarkę jonami, a tu nie wiadomo, czy chodzi o za wysoki wapń, czy o zbyt zasadowy odczyn. No szkoda, że pomyślałem o tym wszystkim dopiero po tym, jak już wziąłem dzienną dawkę A.
Nie wiem, czy cokolwiek robić, czy po prostu poczekać, nie jest jakoś źle, w sensie, nie ma żadnego stanu zagrażającemu zdrowiu czy mogącego doprowadzić do poważnych konsekwencji, jak w tych opisach przypadków zatrucia witaminą A, gdzie dochodziło do zwapnień nerek i marskości wątroby, po prostu oszołomiony jestem i ciężko mi się myśli, ale no... to jest coś, do czego dobrze się już zdążyłem przyzwyczaić. Tauryna wydaje się wystarczającą odtrutką. No i nawet nie jestem pewien, czy faktycznie mam nadmiar A, bo równie dobrze mogę mieć po prostu jakieś początki przeziębienia, czy coś takiego.
Magnezu w tym wypadku raczej nie powinno się brać, bo co prawda neguje on wapń, to jednak jest też silnie zasadowy, co może źle wpłynąć na gospodarkę jonami, a tu nie wiadomo, czy chodzi o za wysoki wapń, czy o zbyt zasadowy odczyn. No szkoda, że pomyślałem o tym wszystkim dopiero po tym, jak już wziąłem dzienną dawkę A.
Nie wiem, czy cokolwiek robić, czy po prostu poczekać, nie jest jakoś źle, w sensie, nie ma żadnego stanu zagrażającemu zdrowiu czy mogącego doprowadzić do poważnych konsekwencji, jak w tych opisach przypadków zatrucia witaminą A, gdzie dochodziło do zwapnień nerek i marskości wątroby, po prostu oszołomiony jestem i ciężko mi się myśli, ale no... to jest coś, do czego dobrze się już zdążyłem przyzwyczaić. Tauryna wydaje się wystarczającą odtrutką. No i nawet nie jestem pewien, czy faktycznie mam nadmiar A, bo równie dobrze mogę mieć po prostu jakieś początki przeziębienia, czy coś takiego.



